Większość z nas marzy o nowoczesnym domu, ale przerażają nas koszty remontu, które w 2026 roku potrafią zwalić z nóg. Andrew Winter, legenda programu „Selling Houses”, postanowił udowodnić, że wciąż da się stworzyć dom marzeń bez nieograniczonego budżetu. To lekcja, która przyda się każdemu, kto planuje odświeżenie mieszkania w Warszawie czy Krakowie.
Projekt „Betty’s Place”: Powrót do fundamentów
Andrew Winter wraz z architektem krajobrazu Dennisem Scottem nabyli skromną posiadłość na obrzeżach Brisbane, znaną jako „Betty’s Place”. To typowy dom z trzema sypialniami, który lata świetności ma dawno za sobą. Dlaczego profesjonalista z dostępem do najlepszych ofert wybrał właśnie taki „zwykły” dom? Odpowiedź jest prosta: chce pokazać realne koszty remontu w połowie lat 20. XXI wieku, opierając się na uczciwej pracy, a nie darmowych prezentach od sponsorów telewizyjnych.
W Polsce sytuacja wygląda podobnie: według ostatnich analiz rynkowych, koszty materiałów budowlanych ustabilizowały się, ale robocizna wciąż stanowi nawet 60% budżetu inwestycji. To sprawia, że „metoda gospodarcza” i sprytne planowanie stają się jedyną drogą dla klasy średniej.
Architekt, który oszczędza Twoje pieniądze
Wiele osób omija architektów szerokim łukiem, bojąc się wysokich faktur. To błąd, który Winter wytyka na samym wstępie. Zamiast planować kosztowną rozbudowę i dolewanie fundamentów, wysłał on plan domu do ekspertki z prośbą o rearanżację układu wewnętrznego.
- Zysk: Dodatkowa sypialnia i łazienka bez powiększania obrysu budynku.
- Koszt: Honorarium architekta zwróciło się natychmiast dzięki uniknięciu pozwoleń na budowę nowych ścian zewnętrznych.
- Zasada: Zawsze taniej jest przesunąć ścianę działową niż budować nową bryłę.
W polskich realiach, gdzie ceny za metr kwadratowy w miastach takich jak Wrocław czy Gdańsk biją rekordy, wydzielenie czwartego pokoju z nieustawnego salonu może podnieść wartość nieruchomości o nawet 15-20%.
Kuchnia i łazienka: Gdzie uciekają tysiące złotych?
Dennis Scott zauważył coś, co wielu inwestorów ignoruje w pogoni za nowoczesnym designem. Otwarcie kuchni na salon to świetny pomysł, ale pod jednym warunkiem: przyłącza elektryczne i wodno-kanalizacyjne zostają w tym samym miejscu. Przeniesienie pionu kuchennego w bloku czy domu to koszt rzędu kilku tysięcy złotych, nie licząc kucia podłóg.
Kolejnym trikiem na oszczędność jest rezygnacja z mebli na wymiar. Winter stawia na kuchnie modułowe (typu flatpack), które można złożyć samodzielnie. W Polsce popularne rozwiązania z marketów takich jak Leroy Merlin czy IKEA pozwalają zaoszczędzić nawet do 12 000 zł w porównaniu do zamówienia u stolarza, przy zachowaniu wysokiej estetyki.
Druga łazienka kosztem… pralki?
Co zaskoczyło mnie najbardziej w ich planie? Decyzja o poświęceniu osobnego pomieszczenia gospodarczego (pralni) na rzecz drugiej łazienki. Eksperci słusznie zauważyli, że dla rodziny z dziećmi dwie łazienki są znacznie cenniejsze niż dedykowany pokój na pralkę, którą można ukryć w zabudowie przedpokoju lub kuchni.
Oto konkretne kroki, które Winter stosuje, by nie przepłacić:
- Zachowanie „dobrych kości”: Jeśli podłoga jest prosta, a ściany suche, nie zrywaj wszystkiego do zera.
- Sacrifice for Value: Rezygnacja z luksusów (np. łazienki przy głównej sypialni) na rzecz funkcjonalności ogólnej (dwie wspólne łazienki).
- Strategia DIY: Prace rozbiórkowe i malowanie wykonuj sam – to czysty zysk w Twojej kieszeni.
Czy w 2026 roku remont wciąż ma sens?
Dane z rynku nieruchomości wskazują, że domy „do wejścia” są obecnie przeszacowane. Kupno nieruchomości w stanie do remontu i mądre zainwestowanie 150-200 tysięcy złotych pozwala uzyskać standard, za który na rynku wtórnym przepłacilibyśmy dwukrotnie. Winter udowadnia, że kluczem nie jest portfel bez dna, ale cierpliwość i kompromis.
Często widzę, jak ludzie rzucają się na najdroższe płytki, oszczędzając na instalacjach. To kardynalny błąd. „Betty’s Place” ma być dowodem na to, że solidne rzemiosło i dobre planowanie wygrywają z chwilowymi trendami z Instagrama.
A Ty, na czym najchętniej oszczędzasz podczas remontu – na materiałach czy na ekipie budowlanej?



