Wyobraź sobie budynek, który stał na swoim miejscu, zanim narodziła się nowoczesna demokracja. W Massachusetts, fachowcy z popularnego show „Houses with History” podjęli się karkołomnego zadania: przywrócenia do życia 300-letniej rezydencji w Dartmouth. To nie jest zwykły remont, to walka o zachowanie duszy lokalnej społeczności, która trzyma w napięciu tysiące widzów.
300 lat historii kontra współczesne standardy
Michael Lemieux i Jennifer Macdonald, twarze firmy Full Circle Homes, doskonale wiedzieli, w co się pakują. Dom, nad którym pracują, jest starszy niż kraj, w którym się znajduje. W Polsce mamy podobne wyzwania – według danych GUS z ostatnich lat, ponad 40% zasobów mieszkaniowych w centrach starych miast wymaga gruntownej modernizacji, a renowacja obiektów zabytkowych to rynek wart miliardy złotych.
W przypadku domu w Dartmouth, największym wyzwaniem była stabilność. Podczas ostatniej wizyty ekipy telewizyjnej, dom dosłownie wisiał w powietrzu. Dziś stoi już na fundamentach, ale to dopiero początek drogi, która ma potrwać do jesieni 2026 roku.
Dlaczego stara belka jest cenniejsza niż złoto?
Michael Lemieux zwraca uwagę na coś, co wielu inwestorów pomija. Materiały użyte 300 lat temu mają „wartość wewnętrzną”, której nie da się zastąpić nowoczesnym kompozytem z marketu budowlanego. Drewno sprzed wieków opowiada historię ludzi, którzy je ciosali bez użycia nowoczesnych maszyn elektrycznych.
- Unikalność: Takiego przekroju i gęstości słojów nie znajdziesz w dzisiejszych tartakach.
- Trwałość: Jeśli belka przetrwała 300 lat, przy odpowiedniej konserwacji przetrwa kolejne trzysta.
- Ekologia: Najbardziej „zielony” dom to ten, którego nie trzeba budować od nowa.
W moich obserwacjach widzę, że w Polsce coraz częściej doceniamy tzw. reclaimed wood. Ceny starej deski obiciowej w popularnych serwisach aukcyjnych sięgają nawet 250-400 zł za metr kwadratowy, co pokazuje, że historia ma swoją wymierną cenę.
Brak szaf i krzywe ściany: Ciemna strona antyków
„W starym domu nie ma miejsca na funkcjonalność, jaką znamy dziś” – przyznaje Jennifer Macdonald. 300 lat temu nikt nie planował garderób typu walk-in ani ukrytych systemów klimatyzacji. Projektanci muszą wykazać się kreatywnością, by ukryć nowoczesne instalacje elektryczne i hydrauliczne w grubych, kamiennych murach lub między historycznymi krokwiami.
Ciekawostka: Czy wiesz, że według badań branżowych renowacja obiektu zabytkowego jest średnio o 35% droższa niż budowa od zera? Mimo to, 82% millenialsów deklaruje, że wolałoby mieszkać w budynku „z duszą” niż w deweloperskim bloku.
Praktyczny patent: Jak sprawdzić, czy stare drewno nadaje się do uratowania?
Jeśli planujesz remont starej chaty lub poddasza w kamienicy, wykonaj prosty test „szpikulca”, którego używają profesjonaliści pokroju Michaela:
- Wbij metalowy szpikulec w najniższy punkt belki (najbliżej fundamentu).
- Jeśli wchodzi jak w masło głębiej niż na 1 cm – masz problem z wilgocią lub szkodnikami.
- Jeśli drewno „dzwoni” przy uderzeniu młotkiem, to znak, że rdzeń jest zdrowy.
Kiedy finał prac?
Ekipa Full Circle Homes nie spieszy się, bo przy takich projektach pośpiech jest najgorszym doradcą. Planowany termin oddania kluczy to lato lub jesień 2026 roku. Do tego czasu teren wokół domu zostanie całkowicie przekształcony – podniesienie fundamentów wymusiło zmianę ukształtowania całego ogrodu.
To projekt, który pokazuje, że niektóre rzeczy warto ratować za wszelką cenę. Czy zdecydowalibyście się na zakup domu, w którym każda prosta ściana jest luksusem, a remont trwa lata, czy jednak wolicie zapach nowości i równe kąty w nowoczesnym budownictwie?
Dajcie znać w komentarzach, co sądzicie o takich „projektach z pasją”!



