Dlaczego w Brnie coraz więcej osób zamawia kawę z dzikich pistacji zamiast espresso

Dlaczego w Brnie coraz więcej osób zamawia kawę z dzikich pistacji zamiast espresso

Wyobraź sobie miejsce, które przez dwie dekady kojarzyło się wyłącznie z zapachem dymu, brudem i niebezpieczeństwem. Stare kasyno przy ulicy Křenovej w Brnie, odwiedzane głównie przez osoby w kryzysie bezdomności, było punktem, który większość mieszkańców omijała szerokim łukiem. Dziś to miejsce pachnie świeżo mielonymi orzechami i egzotycznymi przyprawami.

Dilara Demir, która przyjechała do Czech 14 lat temu, postanowiła rzucić wyzwanie lokalnej gastronomii. Zamiast otwierać kolejny typowy punkt z kebabem, wprowadziła do menu coś, czego mieszkańcy Brna, a nawet sąsiedniej Polski, rzadko mają okazję spróbować: autentyczną kuchnię kurdyjską. Główną gwiazdą lokalu nie jest jednak mięso, a specyficzna kawa pistacjowa, znana jako menengic.

Zapomnij o kofeinie – czas na owoce terebintu

Większość z nas nie wyobraża sobie poranka bez uderzenia kofeiny. Tymczasem badania populacyjne w regionach Bliskiego Wschodu wskazują, że tradycyjne napoje ziołowe i owocowe zyskują na popularności właśnie ze względu na brak skutków ubocznych typowych dla kawy. Menengic to napój wytwarzany z palonych owoców dzikiej pistacji (terebintu).

  • Zero kofeiny: Możesz pić ją nawet wieczorem bez ryzyka bezsenności.
  • Bomba witaminowa: Zawiera witaminy B i E, które wspierają układ odpornościowy.
  • Zdrowy układ trawienny: Eksperci podkreślają, że owoce terebintu od wieków stosowano w medycynie ludowej na problemy z żołądkiem.

Przygotowanie tego napoju przypomina rytuał. Mielone owoce miesza się z mlekiem lub wodą i parzy w tradycyjnym tygielku (cezve). Efekt? Gęsty, aromatyczny napój o tłustej konsystencji i głębokim, orzechowym smaku, który niemal natychmiast stał się hitem wśród czeskich smakoszy.

Od koczowników do nowoczesnej restauracji

Kurdistán nie widnieje na oficjalnych mapach jako niepodległe państwo, ale jego kultura jest jedną z najbogatszych na świecie. Około 30 milionów Kurdów żyje głównie na terenach Turcji, Iraku, Syrii i Iranu. Co ciekawe, według danych z 2024 roku, społeczność kurdyjska w Czechach liczy zaledwie około 400 osób, co czyni ich jedną z najbardziej unikalnych mniejszości etnicznych w regionie.

W lokalu ZÊR Kebab Dilara Demir nie tylko karmi, ale i edukuje. Zamiast agresywnego marketingu, stawia na autentyczność. Wnętrze odzwierciedla kurdyjskie tradycje – od bogato zdobionych strojów po charakterystyczne różańce, które są nieodłącznym elementem codzienności tego narodu.

Katmer: kurdyjska odpowiedź na quesadillę?

Jeśli myślisz, że wiesz wszystko o plackach z nadzieniem, musisz spróbować katmeru. To danie, które w Brnie stało się symbolem kulinarnej zmiany. Można je porównać do meksykańskiej quesadilli, ale z wyraźnym wschodnim sznytem.

W ZÊR Kebab katmer serwowany jest w wersjach, które zaspokoją każdy apetyt:

  • Wersja wytrawna: z kebabem, serem i frytkami.
  • Wersja słodka: wypełniona pistacjami i syropem cukrowym.

Warto zauważyć, że w Polsce trend na autentyczną kuchnię etniczną również rośnie. Według raportów rynkowych, Polacy coraz chętniej rezygnują z sieciowych fast-foodów na rzecz miejsc z „duszą” i konkretną historią właściciela, co idealnie wpisuje się w strategię Dilary.

Praktyczna wskazówka dla kawoszy

Jeśli zdecydujesz się na wizytę przy Křenovej 19, spróbuj zamówić kawę menengic z odrobiną baklawy. Dlaczego? Słodycz miodowego deseru idealnie balansuje ziemisty, lekko gorzki posmak dzikich pistacji. To połączenie, które w profesjonalnym cup-tastingu uważane jest za idealną harmonię smaków.

Czy Brno stanie się nowym centrum egzotycznych smaków?

Zmiana starego kasyna w tętniący życiem lokal gastronomiczny to nie tylko sukces biznesowy, to przede wszystkim sygnał, że mieszkańcy Europy Środkowej szukają czegoś więcej niż tylko tanich przekąsek. Szukamy historii, zdrowia i nowych doznań.

A Ty? Czy odważyłbyś się zamienić swoje codzienne cappuccino na filiżankę witaminowej kawy z dzikich pistacji?

Przewijanie do góry