Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego światło na Twojej ulicy ma ten charakterystyczny, pomarańczowy odcień? To zasługa starych lamp sodowych, które choć służyły nam przez dekady, właśnie odchodzą do lamusa. W hiszpańskim Vélez-Málaga ruszyła właśnie wielka operacja, która pokazuje, że walka o niższe rachunki za prąd zaczyna się wysoko nad naszymi głowami.
Inwestycja, która spłaci się sama
Włodarze miasta zdecydowali się wydać ponad 27 200 euro na modernizację oświetlenia w kluczowych sektorach, takich jak Reñidero, Blas Infante czy Huerto Carrión. Choć kwota ta może wydawać się spora, to w rzeczywistości jest to jeden z najsprytniejszych ruchów finansowych, jakie może wykonać gmina. Dlaczego? Bo stare oświetlenie to dosłownie „przepalanie” publicznych pieniędzy.
Czego możesz nie wiedzieć o lampach sodowych:
- Ich skuteczność świetlna drastycznie spada po kilku latach użytkowania, mimo że nadal pobierają tyle samo prądu.
- Wytwarzają ogromne ilości ciepła, co w gorącym klimacie Hiszpanii (a coraz częściej i w Polsce) jest czystym marnotrawstwem energii.
- Ich wskaźnik oddawania barw jest fatalny – w pomarańczowym świetle trudniej rozpoznać kolory samochodów czy twarze przechodniów, co realnie wpływa na bezpieczeństwo.
Matematyka oszczędności: 55,98% mniej na rachunku
Liczby nie kłamią. Według oficjalnych szacunków urzędu w Vélez-Málaga, wymiana 77 punktów świetlnych pozwoli obniżyć faktury za energię o ponad połowę. Konkretnie: roczne koszty spadną z 12 760 euro do zaledwie 5 619 euro. To realna oszczędność, którą można przesunąć na inne potrzeby mieszkańców.
W Polsce sytuacja wygląda bardzo podobnie. Według raportów branżowych z lat 2024-2025, polskie samorządy, inwestując w inteligentne systemy LED, odnotowują zwrot z inwestycji (ROI) już po 3-4 latach. Co ciekawe, nowoczesne oprawy LED instalowane obecnie w Europie potrafią same redukować natężenie światła w godzinach nocnych, gdy ruch jest znikomy, co generuje kolejne 10-15% oszczędności.
Technologia, która widzi więcej
Jesús María Claros, radny odpowiedzialny za infrastrukturę, podkreśla, że stare lampy o mocy 150W, 250W, a nawet 400W zostają zastąpione znacznie oszczędniejszymi jednostkami (od 72W do 230W). Ale nie chodzi tylko o waty.

W mojej praktyce obserwuję, że zmiana oświetlenia na LED o barwie zbliżonej do naturalnej (ok. 4000K) drastycznie poprawia jakość obrazu z miejskiego monitoringu. To, co dla nas jest „tylko ładniejszą lampą”, dla policji i służb ratunkowych jest kluczowym narzędziem pracy.
Mapa zmian: gdzie zrobi się jaśniej?
Modernizacja nie jest przypadkowa. To odpowiedź na konkretne prośby mieszkańców, które spływały do urzędu. Nowe oświetlenie pojawi się m.in. na ulicach:
- Axarquía i Clara Campoamor (4 nowe punkty),
- Pintor Hermanos Clavero (5 jednostek),
- Tejares oraz Fragua (6 instalacji),
- Tejeda – tutaj zaplanowano aż 9 nowych lamp LED.
Mały lifehack dla Twojego portfela: Skoro gmina oszczędza 55% na oświetleniu ulicznym, warto sprawdzić własne podwórko. Wymiana jednej starej żarówki halogenowej przed domem na markowy moduł LED z czujnikiem ruchu to oszczędność rzędu 80-150 zł rocznie. W skali dekady to darmowy weekend w Hiszpanii!
Co dalej z oświetleniem w mieście?
To dopiero początek. W planach są już kolejne prace na nadmorskich deptakach w Torre del Mar, Caleta i Benajarafe. Władze stawiają na tzw. „zrównoważony rozwój”, co w 2025 roku nie jest już tylko modnym hasłem, ale koniecznością w obliczu rosnących cen energii w całej Unii Europejskiej.
Nowoczesne oświetlenie to nie tylko technologia, ale i szacunek dla ciemnego nieba. Precyzyjne soczewki LED kierują światło dokładnie tam, gdzie jest potrzebne – na chodnik i jezdnię – zamiast świecić w okna sypialni czy marnować energię na rozświetlanie chmur.
A jak wygląda sytuacja na Twojej ulicy? Czy nadal towarzyszy Ci pomarańczowa poświata, czy może Twoja gmina już dawno przeszła na „stronę LED”? Daj znać w komentarzu, czy zauważyłeś różnicę w poczuciu bezpieczeństwa po zmianie oświetlenia!



