Dlaczego Twoja tortilla smakuje jak guma? Ranking marek ze sklepu

Dlaczego Twoja tortilla smakuje jak guma? Ranking marek ze sklepu

Wydajesz kilka złotych, wrzucasz paczkę do koszyka i liczysz na idealne domowe taco. Tymczasem po podgrzaniu otrzymujesz coś, co przypomina w konsystencji mokrą skórę, a w smaku – tablicę Mendelejewa. Według badań rynkowych z 2024 roku, sprzedaż gotowych tortilli w Polsce wzrosła o 15%, ale wraz z popularnością nie zawsze idzie jakość.

Postanowiłam sprawdzić, co tak naprawdę kryje się w popularnych markach dostępnych w naszych marketach. Przetestowałam 9 rodzajów pszennych placków, oceniając ich teksturę, skład i to, jak zachowują się po zrobieniu z nich quesadilli. Niektóre wyniki mocno mnie zaskoczyły – szczególnie te propozycje, które uchodzą za „premium”.

Miejsce 9. Chi-Chi’s: Tekstura, o której wolałabym zapomnieć

Zupełnie nie rozumiem fenomenu tej marki. Choć Chi-Chi’s znajdziecie na półkach niemal każdego większego dyskontu, mój test zakończył się po pierwszym kęsie. Problem był dwutorowy.

  • Konsystencja: Spód placka był gładki jak skóra, a miejscami sprawiał wrażenie wilgotnego, wręcz niedopieczonego.
  • Smak: Dominował aromat surowej mąki wymieszany z dziwnym, chemicznym posmakiem.

Patrząc na listę składników pełną trudnych do wymówienia słów i olejów, ten techniczny posmak przestał mnie dziwić. To był zdecydowanie najgorszy wybór w zestawieniu.

Miejsce 8. Ortega: Cienko i bez wyrazu

Ortega to gigant w świecie kuchni meksykańskiej, ale ich klasyczna tortilla pszenna to spore rozczarowanie. Podobnie jak u poprzednika, uderzyła mnie ta „skórzasta” tekstura. Placki są bardzo cienkie i płaskie, co sprawia, że łatwo pękają przy próbie ciasnego zawinięcia burrito.

Ciekawostka: Marka chwali się zawartością sodu niższą o 40% w porównaniu do konkurencji. Niestety, w parze z mniejszą ilością soli poszedł brak jakiegokolwiek naturalnego aromatu. Konserwanty są tu mocno wyczuwalne, co psuje całą radość z jedzenia.

Miejsce 7. Trader Joe’s Homestyle: Naturalny skład to nie wszystko

To był ciekawy przypadek. Trader Joe’s postawił na krótszą, bardziej „domową” listę składników: olej słonecznikowy, miód, zwykła sól. Brzmi świetnie, prawda? Niestety, w praktyce coś tu nie zagrało.

Placki były gumowate i dość trudne do pogryzienia. Mój partner był nimi zachwycony, ale dla mnie miały specyficzny, nienaturalny finisz, którego nie potrafię polubić. Wygrały z końcówką rankingu tylko dlatego, że ich skład daje cień nadziei na zdrowszy posiłek.

Miejsce 6. Old El Paso: Solidna konstrukcja, gorszy finisz

W 2025 roku konsumenci coraz częściej szukają produktów „convenience”, ale Old El Paso zatrzymało się w poprzedniej dekadzie. To jedyna marka w teście, która nie posiada opakowania z zamknięciem strunowym. Jak mamy je przechowywać, żeby nie wyschły na wiór w jeden wieczór?

Sama tortilla jest grubsza, ma pęcherzyki powietrza i dobrze trzyma farsz. Na początku czuć przyjemną słoność, ale po chwili uderza chemiczny posmak typowy dla bielonej mąki. Gdyby nie tekstura, byłyby znacznie niżej.

Dlaczego Twoja tortilla smakuje jak guma? Ranking marek ze sklepu - image 1

Miejsce 5. Great Value (Walmart): Zaskoczenie z najniższej półki

W branży spożywczej często mówi się, że marki własne to loteria. W tym przypadku wygrałam bilet do całkiem przyzwoitego obiadu. Za mniej niż 8-10 zł (w przeliczeniu) otrzymujemy produkt, który nie ma żadnego odrzucającego posmaku.

Co prawda nie są one puszyste, a raczej dosyć zbite i ciągnące, ale są „czyste” w smaku. To solidna opcja budżetowa, gdy portfel świeci pustkami, a ochota na quesadillę jest zbyt silna.

Miejsce 4. Mission: Klasyka, która nie przeszkadza

Mission to bezpieczny wybór. Ich tortille są grube, miękkie i bardzo puszyste. Co ciekawe, są niemal całkowicie bezsmakowe. W tym rankingu uznaję to jednak za zaletę – brak aromatów „laboratorium” pozwala wybrzmieć przyprawom i jakości mięsa czy warzyw.

Miejsce 3. Whole Foods 365: Blisko ideału

Produkty marki własnej Whole Foods często wyznaczają standardy i tutaj nie było inaczej. Tortille mają ładny kolor, nie są gumowate i świetnie sprawdzają się jako baza do zimnych wrapów z deli. Są neutralne, ale w ten dobry, szlachetny sposób. W badaniach jakościowych z ubiegłego roku, produkty 365 często wygrywały z markami premium dzięki stabilnej jakości partii.

Miejsce 2. La Banderita: Prawdziwy powiew Meksyku

Tu zaczyna się prawdziwa liga mistrzów. La Banderita szczyci się brakiem uwodornionych olejów, brakiem bielonej mąki i olejów z nasion. To czuć od pierwszego kęsa.

  • Smak: Delikatna sól, wyraźna nuta mąki zbóż wysokiej jakości.
  • Tekstura: Niezwykle miękkie, wręcz aksamitne.

Jeśli planujesz burrito night i chcesz zaimponować gościom, to jest Twój pewniak. Autentyczność bije od tego produktu na kilometr.

Miejsce 1. Guerrero: Królowa jest tylko jedna

Zwycięzca może być tylko jeden. Tortille Guerrero wyglądają, jakby przed chwilą zeszły z domowej patelni w małej meksykańskiej wiosce. Nie są idealnie okrągłe, co tylko dodaje im uroku i rzemieślniczego charakteru.

Są miękkie, puszyste, a jednocześnie mają tę charakterystyczną, lekko szorstką strukturę, która idealnie chwyta sos. Idealny balans soli i mąki sprawia, że mogłabym je jeść same, prosto z paczki. W 2026 roku prognozuje się, że trend na „rustic food” zdominuje rynek – Guerrero już tam jest.

Lifehack: Jak uratować każdą tortillę?

Niezależnie od tego, którą markę wybierzesz, nigdy nie używaj ich na zimno. Eksperci kulinarni doradzają: skrop tortillę odrobiną wody i podgrzej ją przez 30 sekund na suchej, bardzo gorącej patelni. To przywraca wiązania skrobiowe i sprawia, że nawet średniej jakości placek staje się elastyczny.

A Wy na co zwracacie uwagę przy zakupie? Czy skład na etykiecie jest dla Was ważniejszy niż cena w promocji?

Przewijanie do góry