Dlaczego Hiszpania dopłaca 70 000 euro do zakupu domu w małych wioskach

Dlaczego Hiszpania dopłaca 70 000 euro do zakupu domu w małych wioskach

Marzenie o własnym domu z ogrodem, z dala od zgiełku Madrytu czy Barcelony, staje się właśnie realne jak nigdy dotąd. Hiszpański rząd, walcząc z wyludnianiem się wsi (słynna „España Vaciada”), uruchomił gigantyczny program wsparcia. Kwoty robią wrażenie: możesz otrzymać nawet 70 000 euro bezzwrotnej dotacji na odnowienie nieruchomości w gminie liczącej poniżej 5 000 mieszkańców.

Dla Polaków mieszkających w Hiszpanii lub planujących przeprowadzkę na Półwysep Iberyjski to moment zwrotny. Zamiast płacić krocie za wynajem kawalerki w Walencji, można zainwestować w ruinę z potencjałem, którą państwo pomoże nam wyremontować. Ale uwaga: diabeł tkwi w regionie, w którym zdecydujesz się osiąść.

Dlaczego Hiszpania rozdaje pieniądze?

Artykuł 47 hiszpańskiej konstytucji mówi jasno o prawie do godnego mieszkania. W praktyce jednak ceny w metropoliach wzrosły o ponad 50% w ciągu ostatniej dekady, odcinając młodych ludzi od rynku. Rozwiązaniem ma być powrót do korzeni. Według najnowszych prognoz demograficznych na lata 2024-2026, jeśli trend odpływu ludności z wiosek nie zostanie powstrzymany, setki gmin mogą po prostu zniknąć z mapy.

Właśnie dlatego wspólnoty autonomiczne prześcigają się w ofertach. W mojej praktyce obserwatora rynku nieruchomości w Hiszpanii zauważyłem, że najwięcej zyskują ci, którzy nie boją się biurokracji i celują w konkretne punkty na mapie. Oto jak wyglądają stawki w poszczególnych regionach:

  • Kastylia-La Mancha: Absolutny lider. Możesz tu dostać do 60 000 euro na remont i dodatkowe 10 000 euro na adaptację. Co ciekawe, młodzi rolnicy mogą liczyć na specjalną pulę 40 000 euro.
  • Aragonia: Tutaj w gminach poniżej 3 000 mieszkańców dopłaty wahają się między 50 000 a 60 000 euro.
  • Galicja: Program pokrywa aż 75% kosztów remontu, z limitem do 30 000 euro. Warunek? Dom musi stać się Twoim głównym miejscem zamieszkania.
  • Kastylia i León: Oferują pokrycie do 80% kosztów, choć maksymalna kwota na samą strukturę to 18 000 euro plus bonusy za energooszczędność.

Pułapka wieku i lokalizacji

Wielu obcokrajowców myśli, że pomoc należy się każdemu. Ale jest pewien niuans. Na przykład w regionie La Rioja, aby otrzymać do 40 000 euro, musisz mieć mniej niż 45 lat. To jasny sygnał: Hiszpania szuka młodej krwi, która ożywi lokalną gospodarkę.

Być może zastanawiasz się, czy te pieniądze naprawdę trafiają do kieszeni? Statystyki z początku 2025 roku pokazują, że czas rozpatrywania wniosków skrócił się o 20% dzięki cyfryzacji urzędów. Co więcej, w Andaluzji osoby starsze (65+) lub z niepełnosprawnościami mogą liczyć na sfinansowanie 75% kosztów poprawy dostępności domu (windy, podjazdy).

Dlaczego Hiszpania dopłaca 70 000 euro do zakupu domu w małych wioskach - image 1

Na co konkretnie można wydać dotację?

To nie jest „czek in blanco”. Pieniądze są celowe i najczęściej dotyczą trzech filarów:

  1. Efektywność energetyczna: Wymiana okien, instalacja paneli fotowoltaicznych (co w hiszpańskim słońcu zwraca się błyskawicznie) czy ocieplenie ścian.
  2. Dostępność: Dostosowanie łazienek i wejść dla osób o ograniczonej sprawności ruchowej.
  3. Konserwacja: Naprawa dachów, instalacji elektrycznych i wodno-kanalizacyjnych w starych kamienicach.

Praktyczny tip: Jak nie przepuścić okazji?

Zanim kupisz uroczy domek w Asturii czy Murcji, sprawdź rejestr España Vaciada. Wiele osób popełnia błąd, kupując dom w miasteczku, które ma 5 100 mieszkańców. Wtedy tracisz prawo do najwyższych dotacji. Zawsze celuj w gminy poniżej 3 000 mieszkańców – tam progi finansowe są najbardziej korzystne, a konkurencja mniejsza.

Kolejna rzecz: dokumentacja. Hiszpańskie urzędy wymagają certyfikatu energetycznego „przed” i „po” remoncie. Wykazanie poprawy efektywności o minimum 30% często otwiera drzwi do dodatkowych 3 000 euro premii ze środków unijnych.

Czy to się opłaca?

Eksperci ostrzegają, że fundusz „España crece” może nie rozwiązać problemów mieszkaniowych w dużych miastach aż do 2033 roku. To oznacza, że przez najbliższą dekadę ceny w Madrycie będą tylko rosnąć. Ucieczka na wieś z rządowym wsparciem staje się więc nie tylko wyborem stylu życia, ale przede wszystkim sprytnym ruchem finansowym.

Wyobraź sobie: kupujesz dom za 40 000 euro, dostajesz drugie tyle na remont i Twoim jedynym kosztem staje się niska rata kredytu lub oszczędności życia, które w Polsce nie starczyłyby nawet na garaż w Warszawie.

A Ty? Czy byłbyś w stanie porzucić miejskie wygody dla spokoju hiszpańskiej wioski w zamian za sfinansowanie remontu przez państwo?

Przewijanie do góry