Kupowanie kawy w kapsułkach przestało się opłacać, a ich smak coraz częściej nas rozczarowuje. Coraz więcej Polaków dochodzi do wniosku, że prawdziwy aromat zaczyna się tam, gdzie kończą się gotowe rozwiązania, a zaczyna świeżo zmielone ziarno. Ale jak w gąszczu setek urządzeń znaleźć takie, które nie zajmie połowy blatu i nie zrujnuje domowego budżetu?
Magiczna bariera ceny została przełamana
Do niedawna panowało przekonanie, że solidny ekspres z młynkiem i dobrym systemem spieniania mleka to wydatek rzędu 3000 zł lub więcej. Dane z rynku w 2024 roku pokazują jednak drastyczną zmianę: ponad 60% użytkowników szuka urządzeń w przedziale od 1800 do 2200 zł. To właśnie tutaj toczy się największa walka o klienta.
Idealnym przykładem tej zmiany jest model Philips Série 3300. Stał się on hitem, ponieważ oferuje to, co wcześniej było zarezerwowane dla segmentu premium, w cenie oscylującej wokół 1900 zł. W Polsce, gdzie inflacja mocno wpłynęła na nasze koszyki zakupowe, kluczowym argumentem stała się rentowność. Koszt jednej filiżanki kawy ziarnistej jest średnio o 70% niższy niż tej z kapsułki. W skali roku, przy dwóch kawach dziennie, oszczędność pozwala na zakup kolejnego zapasu kawy na kilka miesięcy.
W moich testach zauważyłem, że klienci przestali gonić za liczbą barów czy skomplikowanymi programami. Szukamy prostego rachunku: szybki zwrot z inwestycji plus smak, który nie przypomina plastiku.
Małe kuchnie w blokach vs. wielkie urządzenia
Innym problemem, z którym mierzymy się w polskich realiach, jest metraż. Większość z nas nie posiada ogromnych wysp kuchennych, a każdy centymetr blatu jest na wagę złota. Co zaskakujące, najnowsze trendy na rok 2026 wskazują na ogromny wzrost zainteresowania urządzeniami typu „slim”.

- Cuisinart EM550E to model, który wywołuje poruszenie samą swoją szerokością – to zaledwie 18 cm.
- Mniejsze gabaryty nie oznaczają już słabszej pompy czy gorszej jakości parzenia.
- Kompaktowe ekspresy stają się elementem designu, a nie tylko niezbędnym sprzętem AGD.
Podczas przeglądania ofert w sklepach takich jak Media Expert czy RTV Euro AGD, widać wyraźnie: Polacy częściej sięgają po miarkę niż po kartę kredytową. Jeśli ekspres nie mieści się obok czajnika, po prostu zostaje na półce w sklepie.
Koniec z nudą w filiżance: system wymiennych pojemników
Czy zdarzyło Ci się kupić kilogram kawy, która po trzecim dniu po prostu przestała Ci smakować? To największa bolączka posiadaczy ekspresów automatycznych – jesteśmy „uwięzieni” z jednym rodzajem ziarna, dopóki nie opróżnimy całego zbiornika.
Rozwiązanie, które wprowadza np. De’Longhi Rivelia, czyli wymienne zbiorniki na ziarna, to prawdziwy przełom w komforcie. Co mówią o tym eksperci? To odpowiedź na rosnącą świadomość kawową. Rano potrzebujemy mocnego espresso z robustą, po południu delikatnej arabiki typu Single Origin, a wieczorem bezkofeinowej alternatywy.
W Polsce segment kaw premium rośnie w tempie 12% rocznie. Nie chcemy już pić byle czego. Możliwość błyskawicznej zmiany ziarna sprawia, że domowa kuchnia zaczyna przypominać profesjonalną kawiarnię. Ale jest pewien niuans: takie innowacje kosztują. Pytanie brzmi, czy za wygodę zmiany kawy w 5 sekund jesteśmy w stanie dopłacić kilkaset złotych?
Praktyczny trick: Jak sprawdzić, czy Twój ekspres potrzebuje czyszczenia?
Wielu użytkowników zapomina o najważniejszym: woda w Polsce jest zazwyczaj twarda. Jeśli zauważysz, że Twoja ulubiona kawa zaczyna smakować bardziej gorzko lub „płasko”, a pianka (crema) jest cieńsza niż zwykle, to znak, że wapń osadzający się w przewodach zmienia temperaturę parzenia nawet o 3-4 stopnie. To wystarczy, by zabić smak najlepszego ziarna. Moja rada? Stosuj filtry zamienne co 2 miesiące, niezależnie od tego, co mówi licznik na ekranie ekspresu.
Patrząc na te wszystkie nowości, zastanawiam się: co jest dla Ciebie ważniejsze przy wyborze ekspresu? Czy jest to niska cena eksploatacji, czy może jednak możliwość personalizacji smaku i posiadania kilku rodzajów kawy pod ręką?



