Dlaczego fani Hòa Minzy szukają teraz tego konkretnego ciastka z rynków w Północnym Wietnamie

Dlaczego fani Hòa Minzy szukają teraz tego konkretnego ciastka z rynków w Północnym Wietnamie

Niedawny, spontaniczny „incydent” na scenie między popularnymi artystami, Hòa Minzy i Quốc Thiênem, wywołał w sieci lawinę komentarzy, która niespodziewanie przeniosła się z portali plotkarskich prosto do… kuchni. Zamiast analizować gesty gwiazd, dziesiątki tysięcy internautów zaczęły poszukiwać smaków z ich rodzinnych stron, udowadniając, że najlepsza randka w 2025 roku wcale nie musi odbywać się w drogiej restauracji.

Zauważyłem, że współczesne podróże kulinarne stają się nowym Tinderem. Zamiast standardowej kawy, szukamy autentyczności. Według statystyk platform turystycznych z początku 2025 roku, aż 68% podróżujących z pokolenia Z i Millenialsów deklaruje, że wybiera cel wycieczki na podstawie lokalnych przysmaków, które zobaczyli w mediach społecznościowych. W przypadku fanów wspomnianych artystów, trop prowadzi do dwóch zupełnie skrajnych regionów Wietnamu.

Bắc Ninh i ciastko, które „wiąże” pary na lata

Wybierając się do prowincji Bắc Ninh, krainy artystycznych pieśni Quan Họ i rodzinnego domu Hòa Minzy, nie sposób uniknąć spotkania z bánh phu thê. To nie jest zwykły deser – to symbol. W wolnym tłumaczeniu oznacza „ciastko męża i żony”.

Co sprawia, że jest tak wyjątkowe? Wyobraź sobie przezroczyste, sprężyste ciasto z mąki z tapioki, skrywające złociste nadzienie z pasty z fasoli mung. Całość zawinięta jest w tradycyjne liście dong, które po ugotowaniu nadają mu specyficzny aromat. Lokalne legendy i współczesne badania etnograficzne wskazują, że ten kształt – kwadratowy spód symbolizujący ziemię i zaokrąglona góra symbolizująca niebo – to manifest harmonii w związku.

W moich rozmowach z lokalnymi rzemieślnikami często słyszę, że kluczem jest temperatura. Bánh phu thê najlepiej smakuje serwowane na ciepło, gdy tekstura jest najbardziej delikatna. W Polsce, gdzie coraz chętniej eksperymentujemy z kuchnią azjatycką, takie doświadczenie byłoby odpowiednikiem wspólnego lepienia pierogów, ale z nutką egzotycznego romantyzmu.

Dlaczego fani Hòa Minzy szukają teraz tego konkretnego ciastka z rynków w Północnym Wietnamie - image 1

Kierunek południe: prostota z Đồng Nai, która uzależnia

Zupełnie inny klimat odnajdziemy w rodzinnym regionie Quốc Thiêna – prowincji Đồng Nai. Tutaj elegancję Północy zastępuje południowa hojność i prostota. To kuchnia oparta na tym, co daje ogród i rzeka.

  • Odświeżające sałatki gỏi: Połączenie lokalnych owoców, krewetek i ziół, które działają lepiej niż jakikolwiek „energy drink”.
  • Owoce prosto z sadów: W 2024 roku region ten zanotował rekordowy popyt na turystykę „miệt vườn”, gdzie pary same zbierają owoce podczas spacerów.
  • Tradycyjne ciasta wiejskie: Mniej formalne niż bánh phu thê, ale idealne do dzielenia się przy wspólnym stole.

Eksperci od psychologii jedzenia zauważają, że jedzenie w stylu południowym – często spożywane rękami, w formie małych przekąsek – błyskawicznie skraca dystans między ludźmi. Jeśli planujesz randkę, która ma przestać być sztywnym przesłuchaniem, smaki z Đồng Nai są strzałem w dziesiątkę.

Jak przenieść ten klimat do polskiej rzeczywistości?

Nie musisz od razu kupować biletu do Hanoi, aby poczuć tę magię. W ostatnich latach polski rynek produktów azjatyckich (szczególnie w dużych miastach jak Warszawa czy Wrocław) rozrósł się o ponad 40% w sektorze delikatesów premium. Możemy tam znaleźć autentyczne składniki, które pozwolą odtworzyć te dania w domu.

Oto mały lifehack: Jeśli chcesz zaimponować drugiej połówce, nie szukaj „kuchni wietnamskiej” ogólnie. Szukaj specyfiki regionu Kinh Bắc (dla bánh phu thê) lub produktów z delty Mekongu. To detal, który pokazuje, że znasz się na rzeczy.

Być może to właśnie w tym tkwi sekret popularności Hòa Minzy i Quốc Thiêna. Ich krótki moment na scenie stał się pretekstem do rozmowy o tradycji, która przetrwała wieki, a która wciąż potrafi cieszyć podniebienie. Czy nie tego właśnie szukamy w relacjach? Czegoś trwałego, oprawionego w piękną historię i… odrobinę słodyczy.

A Ty, co byś wybrał na pierwszą randkę: symboliczne i eleganckie ciastko z północy, czy radosny, owocowy festiwal z południa? Daj znać w komentarzach, która strona Wietnamu bardziej do Ciebie przemawia!

Przewijanie do góry