Zamiast drogich kawiorów i molekularnych pianek, na stołach lądują składniki prosto z sąsiedzkich ogródków. Program „Dorf Duell – Wer kocht am besten?” udowadnia, że prawdziwe emocje kulinarne nie rodzą się w sterylnych studiach, lecz w sercach małych społeczności, gdzie przepis na idealne danie przekazywany jest z pokolenia na pokolenie.
W dzisiejszym świecie, gdzie ponad 65% Europejczyków deklaruje, że tęskni za autentycznymi, lokalnymi smakami (według trendów konsumenckich na rok 2025), format „Dorf Duell” trafia w sam punkt. To nie jest kolejny show o gotowaniu pod presją czasu. To opowieść o tym, jak wspólny posiłek potrafi zjednoczyć całą wieś bardziej niż jakiekolwiek referendum.
Sześć powiatów i jedna kulinarna duma
Zasady są proste, ale wymagające. Sześć miejscowości z różnych powiatów Saary – od Reisbach po Rappweiler-Zwalbach – wystawia swoje trzyosobowe reprezentacje. Ich zadaniem jest stworzenie „menu wioskowego”, które musi być nie tylko smaczne, ale i niepowtarzalne. Co ciekawe, eksperci zauważają, że w Polsce obserwujemy bardzo podobny trend: popularność Kół Gospodyń Wiejskich i lokalnych festiwali smaku (jak chociażby święta regionalnych pierogów czy serów) rośnie w tempie 12% rocznie.
W „Dorf Duell” rywalizują ze sobą:
- Reisbach (Saarlouis) i Hangard (Neunkirchen)
- Bliesmengen-Bolchen (Saarpfalz) i St. Nikolaus (Saarbrücken)
- Remmesweiler (St. Wendel) oraz Rappweiler-Zwalbach (Merzig-Wadern)
W mojej praktyce dziennikarskiej rzadko widuję taką mobilizację. Wyobraźcie sobie, że sąsiedzi przynoszą zawodnikom świeże zioła, jaja od szczęśliwych kur czy domowe przetwory tylko po to, by ich wieś wypadła najlepiej. To właśnie ten „składnik X” – solidarność i lokalny patriotyzm.

Jury, które nie wybacza błędów w smaku dzieciństwa
Choć atmosfera jest serdeczna, ocena rzadko bywa pobłażliwa. SR (Saarländischer Rundfunk) zaprosił do programu prawdziwą śmietankę kulinarnego świata. Silio del Fabro i Cliff Hämmerle to kucharze z gwiazdkami Michelin, którzy wiedzą o technice wszystko. Obok nich zasiada Dennis Schneider, ogłoszony Młodym Kucharzem Roku 2024, oraz Yvonne Fries, zwyciężczyni „The Taste”.
Zaskoczyło mnie to, co zauważył jeden z jurorów: nowoczesne gotowanie coraz częściej polega na „odcinaniu zbędnych warstw”. Zamiast egzotycznych przypraw, specjaliści szukają głębi smaku w prostych ziemniakach czy lokalnej jagnięcinie. Według danych branżowych z początku 2025 roku, restauracje stawiające na „hyper-local sourcing” (składniki w promieniu 20 km) odnotowują najwięcej rezerwacji.
Gdzie i kiedy oglądać finałowe starcia?
Jeśli szukacie inspiracji do własnej kuchni lub po prostu chcecie poczuć klimat prawdziwej rywalizacji, „Dorf Duell” jest dostępne w całości w bibliotece ARD Mediathek. Emisja telewizyjna rusza 23 lutego o 22:00, a wielki finał, w którym zmierzą się dwie najlepsze drużyny, zaplanowano na niedzielę, 1 marca o godzinie 18:45.
Warto zwrócić uwagę na prowadzącą, Simin Sadeghi. Jej swobodny styl sprawia, że program nie przypomina sztywnego teleturnieju, a raczej relację z wielkiej, rodzinnej fety. To właśnie takie podejście „human-to-human” sprawia, że Google Discover tak chętnie promuje ten format – jest on po prostu prawdziwy.
Mały lifehack: jak poczuć się jak „Dorfkoch” we własnym domu?
Nie musicie startować w konkursie, by podnieść poziom swoich dań. Branżowi eksperci radzą: zastąpcie uniwersalną sól z marketu solą kamienną lub morską z dodatkiem suszonych, lokalnych ziół (lubczyk, majeranek). To właśnie takie drobne detale decydowały o przewadze punktowej w zawodach.
A Wy? Jakie jedno danie z Waszej okolicy mogłoby stanąć do walki o tytuł najlepszego w kraju? Czekam na Wasze propozycje w komentarzach!



