Dlaczego pewna para kupiła starą remizę strażacką za ułamek ceny rynkowej

Dlaczego pewna para kupiła starą remizę strażacką za ułamek ceny rynkowej

Zakup domu pokrytego czarną pleśnią, bez działającej toalety i prądu, brzmi jak finansowe samobójstwo. Jednak Steven i Ashley Evans zrobili coś, co wielu uznało za szaleństwo: zainwestowali 90 000 dolarów w opuszczoną remizę z 1960 roku. Dzisiaj to miejsce jest warte fortunę, a jego wnętrze przypomina luksusowy loft, o jakim marzy każdy fan nowoczesnego designu.

Ryzykowny krok, który zmienił wszystko

Kiedy remiza w Cedar Rapids trafiła na sprzedaż, jej stan był opłakany. Wystawiona za 125 000 dolarów, odstraszała potencjalnych nabywców koniecznością podpisywania oświadczeń o ryzyku zdrowotnym przed samym wejściem. Steven, pracujący wówczas z osobami niepełnosprawnymi, widział jednak coś, czego nie widzieli inni.

W Polsce coraz częściej obserwujemy podobny trend: według danych z rynku nieruchomości za lata 2024-2025, zainteresowanie obiektami postindustrialnymi wzrosło o 18%. Inwestorzy szukają „solidnych kości”, a remiza, zbudowana z betonu i stali, była praktycznie niezniszczalna. Steven po cichu złożył ofertę na 90 000 dolarów (ok. 350 tys. PLN) i ku zaskoczeniu żony, została ona przyjęta.

Remont za „grosze”: Jak zaoszczędzić na wykończeniu?

Początkowy budżet wynosił zaledwie 80 000 dolarów. Jak odnowić ponad 550 metrów kwadratowych za taką kwotę? Evansowie postawili na absolutny minimalizm kosztowy i własną pracę. Zamiast drogich materiałów z katalogów, szukali okazji na wyprzedażach i brali to, co inni chcieli oddać za darmo.

  • Malowanie: Wydali zaledwie $1,100, stosując trik ze sprejowaniem dodatków, by pasowały do reszty wnętrza.
  • Dach: To był największy wydatek – blisko $22,000, ale kluczowy przy polskim klimacie i zmiennych temperaturach.
  • Recykling: Zostawili oryginalne wrota garażowe, wieżę na węże strażackie i ogromny świetlik, co nadało wnętrzu unikalny charakter.

Warto zauważyć, że eksperci z branży renowacji podkreślają, iż 73% sukcesu przy takich projektach to nie budżet, a kreatywność w wykorzystaniu zastanych elementów konstrukcyjnych.

Boisko do piłki nożnej w salonie?

Zamiast klasycznych pokoi gościnnych, para zdecydowała się na rozwiązania „out of the box”. W podziemiach powstała sala kinowa oraz… pełnowymiarowy pokój zabaw dla dzieci ze sztuczną murawą, przypominający boisko piłkarskie. To spełnienie marzeń Stevena z dzieciństwa, które teraz służy jego własnym dzieciom.

Dlaczego pewna para kupiła starą remizę strażacką za ułamek ceny rynkowej - image 1

Finansowa rzeczywistość: Ile kosztuje życie w remizie?

Choć początki były trudne (para musiała korzystać z pomocy rodziców przy kredycie), dziś ich sytuacja wygląda inaczej. W 2024 roku refinansowali kredyt hipteczny, a ich miesięczna rata wynosi około 3,190 dolarów. Co ciekawe, zainwestowanie w nowoczesne rozwiązania energetyczne drastycznie zmieniło ich rachunki.

Spójrzmy na miesięczne koszty utrzymania tej ogromnej przestrzeni:

  • Prąd: $17.49 (dzięki panelom słonecznym)
  • Gaz: $426.93
  • Panele słoneczne (rata): $553.98
  • Podatki i media: ok. $475

W dzisiejszych realiach rynkowych (sezon 2025/2026), instalacja fotowoltaiczna w obiektach o tak dużej kubaturze zwraca się w Polsce średnio po 4-6 latach, co Evansowie potwierdzają na swoim przykładzie – ich rachunek za samą energię elektryczną jest wręcz symboliczny.

Praktyczna lekcja dla poszukiwaczy domów

Jeśli planujesz zakup nieruchomości do remontu, nie patrz na kolor ścian czy zapach wilgoci. Szukaj „stali i betonu”. W opinii profesjonalnych deweloperów, budynki użyteczności publicznej z lat 60. i 70. mają często standardy wytrzymałościowe przewyższające dzisiejsze budownictwo deweloperskie.

Evansowie nie poprzestali na remizie. Kupili sąsiedni dom dla rodziców, a kolejny przekształcili w dochodowe Airbnb, które jest zarezerwowane na kilka miesięcy do przodu. To pokazuje, że jedna odważna decyzja o zakupie „ruiny” może stać się fundamentem rodzinnego imperium nieruchomości.

Czy zdecydowałbyś się na zamieszkanie w budynku, który kiedyś służył lokalnej społeczności, czy wolisz jednak zapach nowości w nowoczesnym apartamentowcu?

Przewijanie do góry