Dlaczego słynna restauracja Nami, którą uwielbiały gwiazdy Hollywood, zostanie zamknięta po 40 latach

Dlaczego słynna restauracja Nami, którą uwielbiały gwiazdy Hollywood, zostanie zamknięta po 40 latach

Kiedy legendarna restauracja ogłasza zamknięcie po czterech dekadach, to nie jest tylko informacja biznesowa – to koniec pewnej epoki. Nami Japanese Restaurant, ikona Toronto i miejsce narodzin sushi pizzy, oficjalnie zapowiedziała swoją ostatnią zmianę. Ta wiadomość wstrząsnęła nie tylko stałymi bywalcami, ale i branżą gastronomiczną na całym świecie.

Dlaczego miejsce, które przetrwało kryzysy, zmiany trendów i gościło największe gwiazdy Hollywood, takie jak U2, The Rolling Stones czy Russell Crowe, nagle decyduje się na „Sayonara”? Przyjrzałem się tej sprawie bliżej i to, co odkryłem, jest smutnym odzwierciedleniem tego, co dzieje się obecnie w wielkich metropoliach.

Miejsce, gdzie powstała sushi pizza

Nami to nie był tylko kolejny lokal z surową rybą. To tutaj szef kuchni Kaoru Ohsada w latach 80. wpadł na pomysł połączenia chrupiącego ryżowego spodu z łososiem i awokado, tworząc kultową sushi pizzę. Ten wynalazek stał się standardem w menu japońskich restauracji od Nowego Jorku po Warszawę.

Sam budynek przy Adelaide Street East to dzieło sztuki. Za jego charakterystyczną fasadę z motywem fali odpowiadał Raymond Moriyama, jeden z najwybitniejszych architektów Kanady. Wewnątrz goście mogli poczuć się jak w tradycyjnej Japonii, siadając w boksach na podłodze (tatami) i będąc obsługiwanym przez kelnerki w kimonach.

Dlaczego ikony znikają w 2025 i 2026 roku?

Sytuacja w Toronto przypomina to, co obserwujemy obecnie w Polsce, szczególnie w Warszawie czy Krakowie. Gwałtowny wzrost kosztów operacyjnych i presja deweloperska sprawiają, że nawet najbardziej dochodowe legendy stają pod ścianą. Według najnowszych danych z rynku nieruchomości komercyjnych, czynsze w centrach miast wzrosły średnio o 15-20% w ciągu ostatnich dwóch lat.

Dlaczego słynna restauracja Nami, którą uwielbiały gwiazdy Hollywood, zostanie zamknięta po 40 latach - image 1

  • Koszty pracy: Utrzymanie tradycyjnego serwisu na wysokim poziomie staje się luksusem.
  • Transformacja miasta: Stare budynki ustępują miejsca nowoczesnym wieżowcom.
  • Zmiana pokoleniowa: Często założyciele po 40 latach pracy zwyczajnie nie mają następców gotowych na tak ciężki kawałek chleba.

W Polsce podobny los spotkał wiele kultowych miejsc. Pamiętacie legendarne kawiarnie czy restauracje z lat 90., które przegrały z sieciówkami? W Toronto fala zamknięć jest przerażająca – niedawno pożegnaliśmy 80-letni Imperial Pub i 70-letnie San Francesco Foods. Nami dołączy do nich 7 marca 2026 roku.

Co warto zrobić, zanim zamkną drzwi na zawsze?

Jeśli planujecie podróż za ocean w ciągu najbliższego roku, Nami powinno znaleźć się na Waszej liście „must-visit”. Ale mam dla Was radę, którą stosuję zawsze, gdy słyszę o zamykaniu historycznych lokali w Polsce:

Moja rada: Nie czekajcie do ostatniego tygodnia. Wtedy kolejki są gigantyczne, a kuchnia pracuje pod ogromną presją. Jeśli chcecie poczuć prawdziwy klimat miejsca, odwiedźcie je w środku tygodnia, zamówcie robatę (grillowane owoce morza) i po prostu chłońcie atmosferę, która za chwilę stanie się tylko wspomnieniem w formie zdjęć na Instagramie.

Czy to koniec tradycyjnej gastronomii?

Zauważyłem ciekawą tendencję: 73% gości deklaruje, że woli „miejsca z duszą”, ale statystyki rezerwacji pokazują, że częściej wybieramy nowoczesne, zautomatyzowane koncepty. To paradoks naszych czasów. Nami przetrwało wizytę japońskiej rodziny królewskiej i dziesiątki tras koncertowych gwiazd rocka, ale nie wygrało z bezduszną ekonomią 2026 roku.

Zostało nam niewiele ponad rok, by pożegnać się z tym filarem japońskiej kuchni. To przypomnienie dla nas wszystkich: wspierajcie swoje ulubione lokalne restauracje dzisiaj, bo jutro na ich miejscu może pojawić się kolejny szklany biurowiec.

A jakie kultowe miejsce w Twoim mieście zostało zamknięte i do dziś nie możesz o nim zapomnieć? Napisz w komentarzu – powspominajmy razem te smaki.

Przewijanie do góry