Dlaczego profesjonalni architekci rezygnują z mocnego oświetlenia ulic

Dlaczego profesjonalni architekci rezygnują z mocnego oświetlenia ulic

Większość z nas uważa, że im jaśniej na ulicach, tym bezpieczniej i lepiej. Tymczasem naukowcy biją na alarm: nadmiar sztucznego światła drastycznie obniża jakość naszego życia i zaburza naturalny rytm organizmu. Najnowsze projekty z Finlandii pokazują, że prawdziwy luksus i spokój odnajdziemy nie w blasku halogenów, lecz w mądrze zaprojektowanym półmroku.

Ciemność jako nowe dobro luksusowe

W fińskim Oulu, a konkretnie na wyspie Pikisaari, ruszył niezwykły projekt „Valo, jää” (Światło, lód). Zamiast stawiać kolejne potężne latarnie, architekci stworzyli ścieżkę sztuki świetlnej, która celebruje… naturalną ciemność. To część międzynarodowego projektu Art of Darkness, który udowadnia, że „więcej” wcale nie oznacza „lepiej” w świecie urbanistyki.

Zauważyłem, że w Polsce również zaczynamy dostrzegać ten problem. Według danych z raportów dotyczących zanieczyszczenia światłem, aż 95% populacji Europy żyje pod niebem, które nigdy nie jest w pełni ciemne. To prowadzi do zjawiska „smogu świetlnego”, który wpływa na naszą gospodarkę hormonalną, w tym produkcję melatoniny.

Statystyki, których nie można ignorować

Najnowsze badania z lat 2024-2025 wskazują na niepokojący trend. W samej Polsce intensywność oświetlenia nocnego wzrasta o około 2-3% rocznie. Co nas zaskakuje? Eksperci z Uniwersytetu w Oulu, prowadzeni przez prof. Henrikę Pihlajaniemi, wykazali, że poczucie bezpieczeństwa nie rośnie proporcjonalnie do natężenia światła. Wręcz przeciwnie – zbyt mocne kontrasty i oślepiające lampy tworzą głębokie, czarne cienie, w których trudniej dostrzec zagrożenie.

  • 73% badanych deklaruje większy komfort psychiczny w miejscach z „miękkim”, ukierunkowanym oświetleniem.
  • Mądre zarządzenie mrokiem może zredukować zużycie energii w miastach o nawet 40%.
  • Ochrona naturalnej ciemności wspiera lokalną bioróżnorodność, szczególnie owady i ptaki migrujące.

Dlaczego profesjonalni architekci rezygnują z mocnego oświetlenia ulic - image 1

Dlaczego eksperci wybierają półmrok?

W mojej praktyce obserwatora trendów architektonicznych widzę, że nadchodzi era „projektowania horyzontalnego”. Zamiast zalewać przestrzeń światłem z góry, projektanci w Pikisaari wykorzystali delikatne akcenty świetlne na poziomie gruntu. Ścieżka, dostępna do 15 marca w godzinach 18:30–23:00, pokazuje, jak wykorzystać historię miejsca (dawnej fabryki wełny) bez niszczenia jego nocnego klimatu.

Ale jest pewien niuans. Nie chodzi o to, żeby było całkiem ciemno i strasznie. Chodzi o tzw. identyfikację wartości mroku. W Polsce coraz więcej gmin zaczyna testować inteligentne systemy, które przyciemniają latarnie, gdy nikt obok nich nie przechodzi. To rozwiązanie nie tylko ekonomiczne, ale przede wszystkim zdrowe.

Lifehack: Jak zadbać o „dobrą ciemność” we własnym domu?

Nie musisz być architektem, by poprawić swój komfort. Oto prosta metoda, którą stosują profesjonaliści:

  1. Zasada warstw: Zamiast jednej mocnej lampy sufitowej, użyj 3-4 punktowych źródeł światła o ciepłej barwie (max 2700K).
  2. Zablokuj „intruzów”: Jeśli za oknem masz latarnię miejską, zainwestuj w rolety typu blackout. Nawet nikłe światło wpadające przez okno może pogorszyć jakość Twojego snu o 15%.
  3. Ścieżka nocna: Zamontuj w przedpokoju czujniki ruchu z bardzo słabym, czerwonym światłem. Nie wybudzi Cię ono całkowicie podczas nocnej wizyty w kuchni.

Jak zmiana myślenia o świetle wpłynie na nasze miasta?

Projekt z Oulu to dopiero początek. W ramach inicjatywy Oulu2026 – Europejska Stolica Kultury, podobne rozwiązania mają zostać wdrożone w Estonii, Włoszech i Francji. Polska, ze swoimi dynamicznie rozwijającymi się aglomeracjami, stoi przed podobnym wyzwaniem. Musimy nauczyć się, że ciemność nie jest brakiem projektu, lecz jego kluczowym elementem.

Być może za kilka lat standardem w Warszawie czy Krakowie będzie „turystyka mroku”, gdzie zamiast neonów będziemy podziwiać subtelne instalacje artystyczne, tak jak ma to miejsce na fińskiej wyspie? To wizja, która łączy ekologię z estetyką i naszym zdrowiem.

Czy bylibyście gotowi na to, aby Wasza ulica była o połowę ciemniejsza w zamian za lepszy sen i widok gwiazd nad domem?

Przewijanie do góry