Inflacja w Polsce sprawiła, że nasze paragony w popularnych dyskontach, takich jak Biedronka czy Lidl, wyglądają zupełnie inaczej niż jeszcze dwa lata temu. Według ostatnich raportów rynkowych na rok 2025, przeciętna polska rodzina wydaje na żywność blisko 27% swojego domowego budżetu. Wiele osób wpada w pułapkę „szybkich dań z paczki”, które paradoksalnie drenują portfel szybciej niż domowe obiady.
Zauważyłem jednak pewną prawidłowość: najwięcej oszczędzają ci, którzy stawiają na „bazę” zamiast gotowców. Sekret nie tkwi w odmawianiu sobie jedzenia, ale w sprytnym wykorzystaniu sezonowych warzyw i produktów, które „rosną” w garnku. Przygotowałem dla Was pięć propozycji, które pokazują, że 500 g ricotty lub kilka ziemniaków może nakarmić całą rodzinę, zostawiając w portfelu więcej niż myślicie.
1. Gnocchi z ricotty: zapomnij o żmudnym obieraniu ziemniaków
Wiele osób uważa, że domowe kopytka czy gnocchi to godziny spędzone w kuchni. To błąd. Gnocchi z ricotty robi się w 15 minut, a smakują jak z włoskiej restauracji. Co ciekawe, są lżejsze i bardziej puszyste od tych tradycyjnych.
- Składniki: 500 g ricotty, 1 jajko, około 150-200 g mąki pszennej, szczypta gałki muszkatołowej.
- Szybki sos: 1 cebula, 500 ml przecieru pomidorowego, zioła prowansalskie.
Wystarczy wymieszać ricottę z jajkiem i przyprawami, a mąkę dodawać partiami, aż ciasto przestanie mocno kleić się do rąk. Formujemy wałeczki, tniemy na małe kawałki i wrzucamy do wrzątku. Gdy tylko wypłyną – są gotowe. W mojej praktyce ten trik uratował już niejeden wieczór, gdy lodówka świeciła pustkami.
2. Polenta z domowym sosem bolońskim
Czy wiedzieliście, że polenta (kaszka kukurydziana) to jeden z najbardziej wydajnych produktów na świecie? W Polsce wciąż niedoceniana, a przecież dwie szklanki kaszki potrafią zamienić się w sycący posiłek dla 5 osób. Badania nad zachowaniami konsumentów pokazują, że polenta wraca do łask jako zdrowsza i tańsza alternatywa dla makaronu pszennego.
Przygotuj gęsty sos z 300 g mięsa mielonego, tartej marchwi i cebuli. Kluczem jest dodanie dużej ilości pomidorów – to one nadają objętości. Polentę gotuj na bulionie, aż zgęstnieje, a potem wyłóż na nią gorący sos. To danie, które smakuje jeszcze lepiej następnego dnia, gdy smaki się przegryzą.

3. Tarta z mięsem i boćwiną (lub szpinakiem)
To absolutny hit dla tych, którzy chcą jeść więcej warzyw, nie rezygnując z mięsnego aromatu. Trikiem, który stosuję, jest brak górnej warstwy ciasta. Dzięki temu oszczędzamy kalorie i pieniądze, a nadzienie pięknie się zapieka.
- Wykorzystaj jedno gotowe ciasto kruche lub francuskie.
- Przesmaż 400 g mięsa z dużą ilością zieleniny (boćwina, szpinak lub liście rzodkiewki!).
- Dodaj dwa jajka i 3 łyżki tartego sera dla związania masy.
Pamiętaj: im więcej warzyw dodasz do farszu, tym tarta będzie bardziej soczysta. To idealny sposób na przemycenie witamin dzieciom.
4. Bakłażanowe „kotlety” z purée z dyni
Wiele osób omija bakłażany szerokim łukiem, bo „nie wiedzą, co z nimi zrobić”. Tymczasem bakłażan przygotowany jak milanese (w panierce) to genialny zamiennik drogiego mięsa. W połączeniu z purée z ziemniaków i dyni tworzy pełnowartościowy, kolorowy talerz.
Mały lifehack: Po pokrojeniu bakłażana w plastry, posól go i odstaw na 15 minut. To usunie ewentualną goryczkę i sprawi, że warzywo nie wypije zbyt dużo oleju podczas pieczenia w piekarniku.
5. Pieczone ziemniaki faszerowane wszystkim, co masz pod ręką
Ziemniak to król polskiego stołu, ale rzadko bywa główną gwiazdą. Czas to zmienić. Duże ziemniaki pieczone w mundurkach to koszt rzędu kilku złotych, a efekt „wow” gwarantowany. Najlepsze jest to, że do środka możesz włożyć resztki z lodówki.
Ugotuj ziemniaki, przekrój na pół i wydrąż środek. Wymieszaj miąższ z odrobiną mięsa mielonego (lub tuńczykiem), cebulą i jajkiem na twardo. Zapiecz przez 15 minut. Statystyki pokazują, że planowanie posiłków wokół produktów sypkich i bulwiastych pozwala obniżyć miesięczne wydatki na jedzenie o nawet 400 zł.
Ale czy to wystarczy?
Prawdziwa oszczędność zaczyna się w głowie. Zamiast kupować gotowe sosy pełne konserwantów, zrób bazę w 10 minut z passaty i cebuli. Czy spróbujesz w tym tygodniu zamienić jeden gotowy produkt na domowy odpowiednik? Dajcie znać w komentarzach, jakie są Wasze sposoby na niedrogie, ale królewskie obiady!



