Dlaczego służby w Huelvie masowo ruszają na bagna po ostatnich ulewach

Dlaczego służby w Huelvie masowo ruszają na bagna po ostatnich ulewach

Intensywne ulewy, które przeszły przez hiszpańską prowincję Huelva, pozostawiły po sobie coś więcej niż tylko wilgoć w glebie. Ogromne ilości stojącej wody stały się idealnym poligonem dla miliardów larw, co zmusiło lokalne władze do postawienia służb kontroli szkodników w stan najwyższej gotowości. Jeśli planujesz wakacje na południu lub po prostu śledzisz, jak Europa radzi sobie z anomaliami pogodowymi w 2025 roku, to, co dzieje się teraz w Andaluzji, jest kluczowe dla Twojego spokoju.

Wyścig z czasem na mokradłach Doñana

Prezydent lokalnej deputacji, David Toscano, wydał niedawno oświadczenie, które ma uspokoić mieszkańców i turystów: sytuacja jest pod kontrolą, mimo że wody jest więcej niż kiedykolwiek w ostatniej dekadzie. Zauważyłem, że w branży kontroli szkodników termin „wszystko pod kontrolą” rzadko oznacza brak problemów – zazwyczaj oznacza to mobilizację na bezprecedensową skalę.

Służba Kontroli Szkodników w Huelvie (Servicio de Control de Plagas) operuje nieprzerwanie od 1987 roku i jest uznawana za jedną z najbardziej wyspecjalizowanych jednostek w Europie. Dlaczego ich praca jest tak ważna właśnie teraz? Ponieważ woda zajęła obszary, które od lat były suche, tworząc „nowe mapy wylęgarni”, których nie było w oficjalnych rejestrach.

Statystyki, które dają do myślenia

Warto spojrzeć na dane, które rzadko trafiają do głównych wydań wiadomości. W 2024 roku badania wykazały, że zmiany klimatyczne w basenie Morza Śródziemnego skróciły cykl inkubacji niektórych gatunków komarów z 10 do zaledwie 5-7 dni. Co to oznacza w praktyce?

  • Szybsza reakcja: Służby muszą dotrzeć do zaleconych miejsc w mniej niż tydzień od wystąpienia słońca po deszczu.
  • Nowoczesna flota: W tym roku Huelva stawia na drony termowizyjne, które lokalizują stojącą wodę pod gęstą roślinnością parku Doñana.
  • Presja turystyczna: Sektor turystyczny generuje ogromną część PKB regionu, a plotki o „pladze” mogą kosztować lokalne firmy miliony euro.

W Polsce sytuacja wygląda nieco inaczej ze względu na klimat, ale mechanizm jest podobny. Według danych z naszych rodzimych instytutów, po dużych wezbraniach rzek w 2024 roku, w niektórych regionach kraju liczebność komarów wzrosła o 300% w stosunku do średniej wieloletniej. Hiszpanie jednak nie czekają na efekt – oni działają prewencyjnie.

Dlaczego służby w Huelvie masowo ruszają na bagna po ostatnich ulewach - image 1

Technologia zamiast paniki: Strategia na lato 2025

W mojej praktyce analizowania trendów ekologicznych rzadko spotykam tak zaawansowany system jak ten w Huelvie. Zamiast tradycyjnego rozpylania chemikaliów na oślep, specjaliści używają metod biologicznych, które uderzają prosto w larwy, nie szkodząc pszczołom ani ptakom w rezerwatach. To kluczowe, bo 73% podróżnych deklaruje, że unika kierunków, gdzie stosuje się agresywną chemię.

David Toscano podkreśla, że to będzie „wspaniałe lato”, ale przyznaje: „będziemy musieli pracować niezwykle intensywnie”. To sygnał dla branży hotelarskiej, że bezpieczeństwo biologiczne staje się standardem, a nie luksusem.

Praktyczny lifehack: Jak chronić się przed komarami (metoda z południa)

Podpatrzyłem u hiszpańskich specjalistów prosty trik, który stosują w swoich ogrodach. Zamiast polegać tylko na sprayach, używają witaminy B1 (tiaminy). Choć nauka wciąż debatuje nad jej skutecznością, wielu ekspertów w Huelvie twierdzi, że regularne przyjmowanie B1 zmienia delikatnie zapach potu, czyniąc nas „mniej smacznymi” dla insektów. Do tego warto dorzucić olejek z eukaliptusa cytrynowego – to obecnie jedyna naturalna substancja rekomendowana przez międzynarodowe organizacje zdrowia jako realna alternatywa dla DEET.

Na co zwrócić uwagę w najbliższym czasie?

Większość z nas popełnia błąd, ignorując małe zbiorniki wody po deszczu. Wystarczy nakrętka od butelki pełna wody, by w ciągu kilku dni stała się domem dla setek larw. W Hiszpanii trwa kampania edukacyjna, która uczy, że walka z plagą zaczyna się na własnym balkonie.

Ale tu pojawia się pewien niuans. Czy walka z naturą na taką skalę jest zawsze skuteczna? Specjaliści z Huelvy udowadniają, że tak, o ile działa się systemowo. Dzięki ich pracy, mimo rekordowych opadów, turyści mogą cieszyć się andaluzyjskim słońcem bez ciągłego odganiania się od insektów.

Być może wkrótce podobne, zintegrowane systemy kontroli staną się standardem również w polskich miastach nadrzecznych, szczególnie w obliczu coraz bardziej nieprzewidywalnej pogody. A jak Wy radzicie sobie u siebie, gdy po ulewach pojawiają się chmary owadów – stawiacie na domowe sposoby czy profesjonalną chemię?

Przewijanie do góry