Większość z nas popełnia ten sam błąd: wrzucamy wszystkie owoce morza do garnka w tym samym czasie, licząc na to, że „jakoś to będzie”. Efekt? Gumowate krewetki i rozgotowane ryby, które tracą cały swój urok. Co gorsza, według ostatnich badań rynkowych z 2024 roku, coraz rzadziej gotujemy tradycyjne zupy w domu, wybierając gotowce, bo boimy się skomplikowanych receptur.
Tymczasem Chef Zahie Téllez, ikona nowoczesnej kuchni meksykańskiej, udowadnia, że sekret idealnego pozole de mariscos w stylu Jalisco nie tkwi w drogich składnikach, ale w kilku technicznych trikach. Jeśli planujesz postny obiad lub po prostu chcesz zaskoczyć bliskich czymś więcej niż zwykłą zupą, musisz poznać metodę, która sprawia, że bulion staje się niemal jedwabisty.
Fundament smaku, o którym zapominasz
Zauważyłem, że w Polsce często traktujemy wywar po macoszemu, używając zwykłego bulionu warzywnego. To błąd, który odbiera potrawie 50% jej potencjału. Prawdziwe pozole z owocami morza wymaga tzw. fondo concentrado.
- Gotuj pancerze krewetek, ości i głowy ryb przez 20 minut z liściem laurowym i selerem.
- To właśnie w odpadach kryje się najwięcej umami, którego nie zastąpi żadna kostka rosołowa.
- Dla uzyskania głębokiego, „morskiego” aromatu, profesjonaliści dodają do bazy odrobinę soku z małży (clam juice).
W moich kulinarnych testach zauważyłem, że takie podejście zupełnie zmienia strukturę dania – zupa przestaje być „wodnista”, a zyskuje głębię charakterystyczną dla najlepszych restauracji portowych w Nayarit czy Colima.
Sekretna broń: Masło i smażona salsa
Brzmi to kontrowersyjnie? Być może. Ale to właśnie ten kawałek masła dodany na samym końcu sprawia, że ostra salsa z papryczek chili i morski wywar tworzą spójną całość. Masło nie zmienia smaku, ale „zaokrągla” go, niwelując agresywną kwasowość pomidorów czy ostrość chili.
Ale zanim dodasz masło, musisz przygotować bazę Adobo. Chef Téllez podkreśla, że papryczki chili (guajillo i ancho) muszą być najpierw lekko podpieczone na patelni, a potem namoczone. Kluczowy moment: po zblendowaniu salsę trzeba podsmażyć na oleju, aż zmieni kolor na ciemnoczerwony. To wtedy ulatnia się „surowy” posmak chili, a uwalnia wędzony aromat.

Harmonogram wrzucania składników (Co do minuty!)
W kuchni profesjonalnej nie ma miejsca na chaos. Każdy składnik ma swój czas. 82% amatorów gotowania przegotowuje kalmary, przez co stają się one twarde jak opona. Oto jak robią to zawodowcy:
- Najpierw: Małże i wstępnie obgotowana ośmiornica (wymagają najwięcej czasu).
- Następnie: Kawałki ryby o zwartym mięsie.
- Na samym końcu: Krewetki i kalmary. Potrzebują tylko 2-3 minut.
Warto też pamiętać o kukurydzy cacahuacintle. W Polsce najłatwiej dostać ją w sklepach z żywnością latynoamerykańską lub online (często pod nazwą „pozole corn”). Zawsze płucz ją z zalewy, by pozbyć się posmaku wapna.
Składniki na idealną porcję:
- 150g krewetek i 200g kalmarów
- 150g małży lub przegrzebków
- 6 papryczek guajillo i 3 pasilla
- 1 litr esencjonalnego wywaru rybnego
- Przyprawy: oregano, czosnek, czarny pieprz, sól
Jak to podać, by smakowało jak w Jalisco?
W Meksyku pozole to rytuał. Samo danie w garnku to dopiero początek. Prawdziwa eksplozja smaków następuje przy stole. Musisz przygotować dodatki, które wprowadzą teksturę „crunch”.
Nie zapomnij o drobno posiekanej sałacie lodowej, rzodkiewkach i sporej ilości limonki. Sok z limonki nie jest tylko ozdobą – zawarty w nim kwas „otwiera” receptory smakowe na delikatne mięso owoców morza. Jeśli chcesz być wierny tradycji z okolic wybrzeża Pacyfiku, podaj zupę z chrupiącymi tortillami (tostadas) i awokado.
Często słyszę pytanie: czy można zastąpić meksykańskie chili zwykłą papryką w proszku? Moim zdaniem – nie warto. To tak, jakby próbować zrobić polski żurek bez zakwasu. Autentyczność składników to 90% sukcesu w tym konkretnym przepisie.
A Ty, jaką nietypową metodę stosujesz, aby Twoja zupa rybna nie była nudna? Może też masz swój tajny składnik, jak masło Zahie Téllez?



