Dlaczego rzymska lodziarnia rozdaje darmowe porcje na Calle Pacífico

Dlaczego rzymska lodziarnia rozdaje darmowe porcje na Calle Pacífico

Wyobraź sobie, że stoisz na brzegu morza, a w Twojej dłoni ląduje porcja rzemieślniczych lodów, za które nie musisz płacić ani grosza. Brzmi jak turystyczny chwyt, ale tym razem to rzeczywistość, która przyciąga tłumy do serca Malagi. W świecie, gdzie ceny deserów w popularnych kurortach rosną o 15% rok do roku, taka okazja zdarza się niezwykle rzadko.

Włoska marka Lubrano, ikona rzymskiej sceny kulinarnej z 25-letnią tradycją, właśnie zainaugurowała swój pierwszy lokal poza granicami Italii. Wybór padł na Malagę, a dokładniej na Calle Pacífico 19. Aby uczcić ten debiut, właściciele zdecydowali się na odważny krok: darmowe degustacje przez cały weekend otwarcia, od soboty 28 lutego do niedzieli 1 marca.

Rzymska receptura w hiszpańskim słońcu

Co sprawia, że te lody są inne niż setki dostępnych w lodziarniach sieciowych? Francesco Lubrano, założyciel marki, podkreśla, że kluczem jest produkcja na miejscu. W dobie gotowych mieszanek i mrożonych półfabrykatów, Lubrano stawia na rzemiosło wykonywane codziennie rano.

  • Ponad 40 autorskich smaków przygotowywanych według receptur z 2000 roku.
  • Składniki sprowadzane bezpośrednio z wyselekcjonowanych włoskich upraw.
  • Opcje sorbetowe bazujące na świeżych owocach, dopasowane do lokalnego klimatu.

Zauważyłem, że wielu turystów w Polsce i Hiszpanii przyzwyczaiło się do „napowietrzonych” lodów, które szybko się topią. W przypadku rzymskiej receptury gęstość jest kluczowa. Badania rynku cukierniczego z 2025 roku wskazują, że 68% konsumentów premium woli zapłacić więcej za produkt „clean label” (bez sztucznych zagęstników), co idealnie wpisuje się w filozofię tej rodziny.

Dlaczego rzymska lodziarnia rozdaje darmowe porcje na Calle Pacífico - image 1

Dlaczego akurat Malaga, a nie Warszawa czy Berlin?

To pytanie zadaje sobie wielu obserwatorów rynku. Francesco Lubrano tłumaczy to prosto: jakość życia. Po latach sukcesów w Rzymie (lokale przy Via Renzo Rossi i Via del Castani), rodzina szukała miejsca, które łączy bezpieczeństwo z dynamicznym rozwojem. Malaga stała się w 2026 roku jednym z najgorętszych punktów na mapie Europy dla „cyfrowych nomadów” i przedsiębiorców.

Warto dodać, że w Polsce również obserwujemy trend przenoszenia rzemieślniczych konceptów z południa Europy. Jednak to właśnie Andaluzja stała się naturalnym poligonem doświadczalnym dla włoskich mistrzów ze względu na podobieństwo kultury celebrowania posiłków na świeżym powietrzu.

Na co zwrócić uwagę przy pierwszej wizycie?

Jeśli planujesz odwiedzić to miejsce, mam dla Ciebie mały lifehack. Zamiast standardowej czekolady, poproś o smaki bazujące na orzechach pistacjowych lub tradycyjnych kremach. To właśnie po nich poznasz prawdziwego mistrza gelato. Pamiętaj, że w niedzielę darmowe porcje są wydawane tylko do wyczerpania zapasów, więc najlepiej pojawić się w okolicach godziny 16:00.

Bywałem w wielu lodziarniach w Polsce, od warszawskiej Starówki po krakowski Kazimierz, i muszę przyznać, że autentyczność Lubrano to coś, czego często brakuje lokalnym franczyzom. To nie jest tylko biznes, to dziedzictwo rodziny, która od ćwierć wieku udowadnia, że lody to sprawa honoru.

W dobie cyfryzacji i zakupów online, takie namacalne, rzemieślnicze doświadczenia zyskują na wartości. Czy darmowe rozdawnictwo to tylko genialny marketing, czy może faktycznie początek nowej słodkiej ery w Maladze? To się okaże po pierwszym sezonie letnim.

A jakie były najlepsze lody, jakich kiedykolwiek próbowaliście podczas wakacji – był to przypadkowy kiosk przy plaży czy słynne „gelato” w samym sercu Włoch?

Przewijanie do góry