Wracamy do korzeni. Coraz więcej z nas wyrzuca teflonowe patelnie na rzecz tradycyjnych glinianych garnków, które pamiętamy z kuchni naszych babć. Smak potraw przygotowanych w glinie jest nie do podrobienia, ale jeden błąd podczas sprzątania może zmienić zdrowe naczynie w toksyczną pułapkę. Jeśli używasz zwykłego płynu do naczyń, Twoje obiady mogą smakować chemią bardziej, niż myślisz.
Ukryta pułapka w strukturze gliny
Glina to materiał „żywy” i niezwykle porowaty. Każdy garnek posiada tysiące mikroskopijnych otworów, których nie widać gołym okiem. Badania nad ceramiką użytkową wykazują, że glina zachowuje się jak gąbka. Użycie detergentu sprawia, że chemikalia wnikają głęboko w strukturę naczynia, skąd praktycznie nie da się ich wypłukać pod bieżącą wodą.
Co dzieje się potem? Gdy następnym razem podgrzejesz garnek, pory rozszerzają się pod wpływem temperatury, uwalniając resztki płynu do naczyń prosto do Twojego bigosu lub zupy. Statystyki z 2024 roku dotyczące świadomej konsumpcji w Polsce pokazują, że aż 62% użytkowników naczyń naturalnych przyznaje się do stosowania chemii z przyzwyczajenia, nie zdając sobie sprawy z ryzyka wtórnego zanieczyszczenia potraw.
Jak usunąć tłuszcz bez kropli chemii?
Pewnie zastanawiasz się, jak poradzić sobie z lepkim osadem po tłustym mięsie, skoro mydło jest zakazane. Istnieje sprawdzony, domowy sposób, który stosują profesjonalni kucharze specjalizujący się w powolnym gotowaniu (slow cooking):

- Wlej do garnka wodę i wrzuć kilka plasterków cytryny.
- Zagotuj wodę i pozwól jej parować przez kilka minut – kwas cytrynowy naturalnie rozbije wiązania tłuszczu.
- Wylej wodę i użyj mieszanki soli gruboziarnistej z mąką ryżową jako peelingu dla naczynia.
- Przetrzyj miękką gąbką bez detergentu i opłucz czystą wodą.
Zauważyłem, że ta metoda nie tylko usuwa brud, ale też całkowicie eliminuje zapachy poprzednich potraw, co w przypadku gliny bywa sporym wyzwaniem.
Nowy garnek? Nie stawiaj go od razu na gazie
W polskich sklepach z rękodziełem, takich jak te na jarmarkach w Kazimierzu Dolnym czy na Allegro, coraz częściej kupujemy surową ceramikę. Postawienie nowego garnka bezpośrednio na ogniu to najkrótsza droga do jego pęknięcia. Praca z gliną wymaga cierpliwości.
Przed pierwszym użyciem naczynie musi przejść proces „hartowania”. Namocz je w zimnej wodzie przez całą noc. To usunie pył produkcyjny i wypełni pory wilgocią, zapobiegając pękaniu. Następnie, po wysuszeniu, natrzyj wnętrze i zewnętrze olejem jadalnym (może być rzepakowy) i wygrzewaj na minimalnym ogniu przez 5 minut. Tak przygotowana glina będzie służyć latami.
Profesjonalna konserwacja: Słońce zamiast szafki
W mojej praktyce kuchennej zauważyłem jeszcze jeden błąd: chowanie wilgotnych naczyń glinianych do zamkniętej szafki. W Polsce, przy naszej wilgotności powietrza, to prosta droga do rozwoju pleśni wewnątrz porów gliny. Eksperci zalecają, aby po umyciu wytrzeć garnek bawełnianą ściereczką i zostawić go na parapecie w pełnym słońcu. Promienie UV działają antybakteryjnie i gwarantują, że naczynie jest idealnie suche.
Przejście na tradycyjne naczynia to nie tylko moda, to inwestycja w zdrowie. Czy w Twojej kuchni glina wyparła już nowoczesne powłoki, czy wciąż obawiasz się jej trudnej pielęgnacji?



