Dlaczego ulubione lodziarnie w Norymberdze otwierają się już w lutym

Dlaczego ulubione lodziarnie w Norymberdze otwierają się już w lutym

Zima wciąż trzyma, a termometry rzadko pokazują wartości dwucyfrowe, jednak na ulicach Norymbergi i Fürth zaczął unosić się zapach świeżych wafli. Choć większość z nas myśli o gorącej herbacie, lokalni mistrzowie lodziarstwa właśnie teraz wyciągają pierwsze kuwety z mrożonymi deserami. Czy to szaleństwo, czy genialny ruch biznesowy?

Sezon na lody zaczyna się… w środku zimy

Wielu uważa, że mrożone desery to domena upalnego lipca. Tymczasem lodziarnia Cristallo w Mögeldorf otworzyła swoje podwoje już na początku lutego. Dla stałych bywalców to żadne zaskoczenie. Właściciele zauważyli ciekawą zależność: po miesiącach jedzenia ciężkich, zimowych potraw i pierników, nasze podniebienia pragną orzeźwienia. W tym roku lokalny punkt spotkań powrócił do gry zaraz po tym, jak zakończył gościnną współpracę ze znanym producentem pierników, Lebkuchen Schmidt.

Liczby nie kłamią: Według ostatnich badań rynkowych przeprowadzonych w Niemczech w 2024 roku, aż 35% konsumentów deklaruje, że chętnie je lody przez cały rok, niezależnie od aury. To zmiana kulturowa – lody przestały być traktowane jako sposób na ochłodę, a stały się formą comfort food, podobnie jak w krajach skandynawskich.

Gdzie już zjesz lody w Norymberdze i Fürth?

Jeśli spacerujesz po regionie Frankonii, lista otwartych punktów wydłuża się z każdym tygodniem. Oto miejsca, które nie czekały na wiosnę:

  • Campo Eis w Schniegling: Działa niezależnie od pogody od 7 lutego, skracając zimową przerwę do zaledwie sześciu tygodni.
  • Da Claudio oraz Vanilla w Fürth: Te lodziarnie wypełniły lady kolorowymi smakami już w pierwszej dekadzie miesiąca.
  • LO3 przy Lorenzkirche i Dolomiddi: Wróciły do pracy pod koniec lutego, przyciągając spacerowiczów w centrum miasta.

Być może zastanawiasz się, jak lodziarnie radzą sobie z kosztami energii przy mniejszym ruchu? Wiele z nich stosuje sprytny zabieg: skrócone godziny otwarcia. Dzięki temu są dostępne dla największych fanów w godzinach największego nasłonecznienia, optymalizując koszty prowadzenia biznesu w martwym sezonie.

Dlaczego ulubione lodziarnie w Norymberdze otwierają się już w lutym - image 1

Produkcja ruszyła pełną parą, ale nie dla wszystkich

Interesującym przypadkiem jest sieć Eis im Glück. Choć ich fizyczne oddziały, takie jak te przy Friedrich-Ebert-Platz czy w Gostenhof, planują start dopiero na połowę marca, maszyny produkcyjne pracują już od stycznia. Dlaczego? Automat to klucz do sukcesu. Michael Medrea tłumaczy, że lody z automatów sprzedają się doskonale nawet wtedy, gdy brakuje personelu do obsługi kawiarni.

W 2025 roku branża lodziarska w Europie coraz silniej stawia na automatyzację. W Polsce trend ten również jest widoczny – coraz więcej rzemieślniczych manufaktur stawia całodobowe „lodomaty”. To pozwala cieszyć się jakością premium bez konieczności stania w kolejkach, które latem bywają odstraszające.

Triki lodziarzy: Dlaczego zimowe lody smakują inaczej?

W mojej praktyce obserwatora trendów kulinarnych zauważyłem, że lody jedzone w niskich temperaturach mają zupełnie inną strukturę. Ponieważ otoczenie jest chłodne, deser rozpuszcza się wolniej, co pozwala kubkom smakowym na dokładniejszą analizę aromatów.

Warto zwrócić uwagę na wybór smaków. Profesjonaliści rekomendują, by w lutym wybierać:

  • Smaki bazujące na orzechach i czekoladzie (lepiej komponują się z zimowym klimatem).
  • Sorbet z owoców cytrusowych, który dostarcza witaminy C w nieoczywistej formie.
  • Lody z dodatkiem rozgrzewających przypraw, jak cynamon czy kardamon.

Ale uwaga, jest pewien haczyk. Wiele mniejszych lodziarni, jak znana manufaktura z Norymbergi, wciąż wstrzymuje się z otwarciem, czekając na pierwszy prawdziwie słoneczny weekend. To pokazuje, że choć trend „ice cream all year round” rośnie, tradycyjna kawiarnia wciąż zależy od błękitu nieba.

Podsumowanie

Otwarcie lodziarni w lutym to nie tylko test wytrzymałości dla klientów, ale przede wszystkim sygnał, że wiosna jest bliżej, niż nam się wydaje. To także dowód na to, jak bardzo cenimy lokalne punkty spotkań – dla wielu mieszkańców to właśnie powrót ulubionego lodziarza jest prawdziwym symbolem końca zimy, a nie data w kalendarzu.

A Ty, czekasz na upały, czy masz już za sobą pierwszą gałkę lodów w tym roku? Jaki smak najlepiej pasuje do mroźnego, słonecznego popołudnia?

Przewijanie do góry