Dlaczego wegetarianie rzadziej chorują na 5 rodzajów nowotworów

Dlaczego wegetarianie rzadziej chorują na 5 rodzajów nowotworów

Większość z nas słyszała, że warzywa są zdrowe, ale rzadko zdajemy sobie sprawę z realnej skali różnicy w statystykach medycznych. Najnowsza, gigantyczna analiza danych od ponad 1,8 miliona osób, opublikowana w „British Journal of Cancer”, rzuca nowe światło na to, co ląduje na naszych talerzach w 2025 roku. Wyniki są jednoznaczne: rezygnacja z mięsa to nie tylko moda, ale konkretna tarcza przed chorobami, które Polacy wymieniają jako swoje największe obawy zdrowotne.

Co jednak ciekawe, naukowcy z Oxfordu zauważyli coś, o czym rzadko mówi się w kuluarach zdrowego żywienia. Okazuje się, że całkowite wyeliminowanie produktów pochodzenia zwierzęcego może… zwiększyć ryzyko innego schorzenia. Jak zatem znaleźć złoty środek w polskiej kuchni, która tradycyjnie schabowym stoi?

Statystyki, których nie da się zignorować

W badaniu, prowadzonym przez dr Aurorę Pérez-Cornago, obserwowano uczestników średnio przez 16 lat. W Polsce, gdzie zgodnie z danymi NFZ liczba zachorowań na nowotwory układu pokarmowego systematycznie rośnie, te liczby nabierają szczególnego znaczenia. Oto jak dieta wegetariańska wpływa na ryzyko konkretnych nowotworów:

  • Ryzyko raka trzustki spada aż o 21%.
  • W przypadku raka nerek spadek wynosi 28%.
  • Szpiczak mnogi (nowotwór szpiku kostnego) występuje o 31% rzadziej.
  • Ryzyko raka prostaty jest niższe o 12%, a raka piersi o 9%.

W mojej praktyce czytelniczej często spotykam się z pytaniem: czy to faktycznie zasługa braku mięsa, czy może po prostu wegetarianie bardziej o siebie dbają? Naukowcy wzięli to pod uwagę, korygując wyniki o wskaźnik BMI oraz palenie papierosów. Efekt ochronny nadal pozostał silny.

Pułapka niedoborów: na co uważać w polskim sklepie?

Ale uwaga, bo tutaj pojawia się wspomniany „haczyk”. Badanie wykazało, że wegetarianie mieli prawie dwukrotnie wyższe ryzyko zachorowania na raka płaskonabłonkowego przełyku. Dlaczego tak się dzieje? Eksperci sugerują, że kluczem mogą być niedobory witamin z grupy B.

Jeszcze bardziej zaskakujące są dane dotyczące wegan. W analizowanej grupie mieli oni o 40% wyższe ryzyko raka jelita grubego w porównaniu do osób jedzących mięso. Winowajcą może być zbyt niska podaż wapnia. W Polsce, gdzie wybór wegańskich zamienników w popularnych marketach jak Biedronka czy Lidl jest ogromny, musimy zwracać uwagę na składy. Starsze produkty wegańskie często nie były wzbogacane w minerały, co mogło prowadzić do tych alarmujących statystyk.

Dlaczego wegetarianie rzadziej chorują na 5 rodzajów nowotworów - image 1

Czy musisz całkowicie zrezygnować z szynki?

Najciekawszy wniosek płynie jednak z Uniwersytetu Wiedeńskiego. Dr Reynalda Córdova zauważa, że wcale nie trzeba przechodzić na „ortodoksyjny” wegetarianizm, by poczuć różnicę. Już samo ograniczenie przetworzonych produktów mięsnych (parówek, wędlin o niskiej zawartości mięsa) na rzecz roślin daje wymierne korzyści.

Pescetarianie, czyli osoby jedzące ryby, ale unikające mięsa ssaków, również wykazali znacznie niższe ryzyko raka piersi, nerek i jelita grubego. Co ciekawe, osoby jedzące drób miały mniejszą szansę na raka prostaty niż ci, którzy zajadali się wołowiną i wieprzowiną.

Praktyczny lifehack: Zasada 80/20

Jeśli nie wyobrażasz sobie niedzieli bez tradycyjnego obiadu, spróbuj podejścia, które promuje obecnie wielu dietetyków klinicznych w 2025 roku:

  • W dni powszednie opieraj obiady na roślinach strączkowych (soczewica, ciecierzyca).
  • Zawsze kupuj napoje roślinne (np. owsiane) wzbogacane wapniem i witaminą B12.
  • Czerwone mięso ogranicz do maksymalnie 300-500g tygodniowo.

Zauważyłem, że najtrudniejszy jest pierwszy krok – zmiana nawyku kupowania „czegoś na kanapkę”. Tymczasem współczesna nauka mówi jasno: to nie brak mięsa nas leczy, ale bogactwo składników ochronnych zawartych w roślinach, których mięso po prostu nie posiada.

Najlepsza dieta to ta, która nie tworzy luk

Być może optymalnym rozwiązaniem nie jest skrajność, ale model, w którym mięso i ryby stają się luksusowym dodatkiem, a nie bazą każdego posiłku. Jak zauważył Jules Griffin z Uniwersytetu w Aberdeen, w badaniu zabrakło grupy kontrolnej, która je mięso z umiarem, ale dba o wysoką podaż warzyw i owoców. To może być właśnie ten „Święty Graal” długowieczności.

A Ty? Czy bylibyście w stanie zrezygnować z wędlin, wiedząc, że statystycznie o 1/3 zmniejszacie ryzyko groźnych chorób nerek i krwi?

Przewijanie do góry