Wyobraź sobie pracę, w której Twoim głównym obowiązkiem jest wspólna kolacja, wyjście do opery i okazjonalne wycieczki do luksusowego Monaco. Brzmi jak scenariusz filmu, ale to realna oferta, która właśnie podbija sieć. Pewna niezależna dama z Wielkiej Brytanii szuka osoby, która odmieni jej codzienność, oferując wynagrodzenie, które zawstydza niejednego menedżera.
W dzisiejszych czasach, gdy według badań rynkowych z 2024 roku samotność staje się „nową epidemią” dotykającą osoby zamożne, takie ogłoszenia przestają dziwić. W Polsce również obserwujemy ten trend – agencje profesjonalnej opieki nad domem (tzw. house management) raportują 15-procentowy wzrost zapotrzebowania na pracowników, którzy są kimś więcej niż tylko sprzątaczami. Szukamy relacji, nie tylko usługi.
Nie tylko sprzątanie, czyli luksusowy „house manager” poszukiwany
Ogłoszenie, które pojawiło się na platformie HomeOrganisers, dotyczy pracy w dwóch prestiżowych lokalizacjach: w Doncaster oraz w Londynie. Pensja? Od 45 000 do 50 000 funtów rocznie, co w przeliczeniu daje około 230 000 – 250 000 złotych. To kwota, za którą w Polsce można żyć na bardzo wysokim poziomie, a tutaj dochodzi jeszcze jeden ogromny bonus: całkowicie darmowe zakwaterowanie w prywatnym apartamencie z własną łazienką.
Co jednak ciekawe, ta praca to nie jest typowe „stanie przy garach”. Wymagania są precyzyjne:
- Przygotowywanie prostych, świeżych i zdrowych posiłków.
- Zarządzanie garderobą i dbanie o czystość domu na najwyższym standardzie.
- Towarzyszenie pracodawczyni w wyjściach do teatru, na zakupy i wydarzenia kulturalne.
- Podróże pociągiem między Londynem a Doncaster oraz wspólne wyjazdy do Monako.
A teraz najważniejszy szczegół: kandydat musi być nie tylko zorganizowany, ale przede wszystkim „ciepły, pozytywny i wspierający”. Tutaj nie szuka się robota do sprzątania, ale partnera w codziennym życiu, który uszanuje niezależność starszej damy, oferując jej jednocześnie emocjonalne wsparcie.
Dlaczego bogaci ludzie szukają „towarzyszy”?
Możesz pomyśleć: „Dlaczego po prostu nie zatrudni firmy sprzątającej?”. Odpowiedź tkwi w psychologii. Eksperci zauważają, że w 2025 roku model „companion-care” staje się najbardziej pożądaną formą usług domowych. Ludzie sukcesu, posiadający rezydencje w kilku krajach, często cierpią na brak stałych, zaufanych relacji.

W mojej praktyce obserwatora trendów lifestyle’owych zauważyłem, że granica między pracą a życiem prywatnym w takich zawodach jest niezwykle cienka. To praca dla osoby z „wysokim EQ” (inteligencją emocjonalną). Musisz wiedzieć, kiedy zniknąć w swoim pokoju, a kiedy podsunąć herbatę i rozpocząć rozmowę o najnowszym spektaklu w West Endzie.
Czy polski rynek jest na to gotowy?
W Polsce stawki za prowadzenie domu (tzw. pomoc domowa z zamieszkaniem) oscylują zazwyczaj w granicach 6 000 – 10 000 zł netto miesięcznie, ale rzadko obejmują one wspólne podróże do Monaco czy kolacje w luksusowych restauracjach. Jednak standardy zachodnie powoli do nas docierają. Coraz więcej zamożnych rodzin w Warszawie czy Krakowie szuka osób, które mają ważne prawo jazdy i potrafią odnaleźć się w sytuacjach towarzyskich.
Czego uczy nas ta oferta? Przede wszystkim tego, że umiejętności „miękkie” są dziś warte więcej niż kiedykolwiek. Bycie godnym zaufania powiernikiem jest dziś towarem luksusowym.
Na co uważać, szukając takiej pracy?
Zanim spakujesz walizki, pamiętaj o kilku złotych zasadach:
- Sprawdź agencję: Na zachodzie oferty za 50 tys. funtów często przechodzą przez rygorystyczną rekrutację.
- Wymagane doświadczenie: Pracodawczyni wymaga doświadczenia w „prywatnych gospodarstwach domowych” – to kod na dyskrecję i znajomość etykiety.
- Prawo jazdy: To klucz do wolności w tej pracy. Bez umiejętności sprawnego poruszania się po brytyjskich drogach (ruch lewostronny!), Twoje szanse spadają do zera.
Być może dla kogoś z Was to idealna szansa na zmianę życia. To nie tylko pensja, to dostęp do świata, który większość z nas widzi tylko na Instagramie. Ale czy każdy z nas potrafiłby porzucić własne życie towarzyskie, by stać się czyimś „profesjonalnym przyjacielem”?
A Ty? Czy przyjąłbyś taką ofertę pracy, gdyby jedynym warunkiem była całkowita zmiana miejsca zamieszkania i towarzyszenie obcej osobie w luksusowych podróżach? Daj znać w komentarzach!



