Dlaczego doświadczeni kucharze nigdy nie myją glinianych naczyń płynem

Dlaczego doświadczeni kucharze nigdy nie myją glinianych naczyń płynem

Twój ulubiony garnek rzymski lub tradycyjna polska brytfanna mogą stać się „chemiczną bombą”, jeśli czyścisz je w ten sam sposób, co teflonową patelnię. Choć glina to synonim zdrowego gotowania, jeden błąd podczas zmywania przenosi resztki detergentu prosto do Twojego obiadu. Statystyki z początku 2024 roku wskazują, że aż 68% nowych użytkowników ekologicznych naczyń nie zdaje sobie sprawy z unikalnej struktury materiału, z którym pracują.

Pułapka mikroporów

Glina to materiał żywy. W przeciwieństwie do stali nierdzewnej, jej powierzchnia przypomina ludzką skórę – jest pełna mikroporów. W polskim Instytucie Ceramiki eksperci od lat przypominają: glina „oddycha”. Kiedy nakładasz na nią kroplę popularnego płynu do naczyń, chemikalia natychmiast wnikają w głąb struktury naczynia.

Prawdziwy problem zaczyna się jednak później. Podczas kolejnego gotowania, pod wpływem wysokiej temperatury, pory gliny otwierają się, uwalniając uwięziony w nich detergent. Efekt? Twoja zdrowa pieczeń nasiąka oparami sztucznych środków zapachowych i barwników. Badania sugerują, że długotrwałe spożywanie takich „mikrodawek” chemii może negatywnie wpływać na mikrobiotę jelitową.

Co dzieje się wewnątrz Twojego garnka:

  • Absorpcja chemiczna: Detergenty zostają uwięzione w ściankach na tygodnie.
  • Zniekształcenie smaku: Resztki płynu zmieniają profil aromatyczny potraw (często wyczuwalny jest mydlany posmak).
  • Rozwój niespodzianek: Niewłaściwe suszenie po nasiąknięciu chemią sprzyja degradacji naturalnych właściwości zdrowotnych gliny.

Zamiast chemii – polskie babcine sposoby

W Polsce tradycja używania naczyń glinianych przeżywa renesans w sklepach z lokalnym rzemiosłem, takich jak te z Bolesławca czy małych pracowni na Podlasiu. Specjaliści od ekologicznego stylu życia zalecają powrót do metod, które są bezpieczne dla zdrowia. W 2025 roku coraz częściej rezygnujemy z drogich środków czystości na rzecz produktów, które każdy ma w kuchni.

Jeśli Twoje naczynie jest mocno zabrudzone, najlepszą metodą jest gorąca woda i twarda szczotka (ale nie metalowa!). W przypadku tłustych osadów, świetnie sprawdzi się mieszanka, która kosztuje grosze w lokalnym Lewiatanie czy Biedronce: soda oczyszczona lub mąka z ciecierzycy.

Mój sprawdzony sposób to pasta z sody i odrobiny wody. Soda nie tylko neutralizuje zapachy, ale działa jak łagodny peeling dla gliny, nie zostawiając w niej toksycznych śladów. Warto też pamiętać o jogurcie naturalnym – zawarte w nim kwasy doskonale radzą sobie z przypaleniami na dnie kociołków.

Dlaczego doświadczeni kucharze nigdy nie myją glinianych naczyń płynem - image 1

Zagrożenie, którego nie widać gołym okiem

Niedawne analizy rynku akcesoriów kuchennych pokazują, że największym wrogiem gliny w XXI wieku jest… wilgoć. Ponieważ glina chłonie wodę jak gąbka, naczynie schowane do szafki zaraz po myciu to prosta droga do rozwoju pleśni (mold) wewnątrz ścianek.

W naszym klimacie, szczególnie w chłodniejsze miesiące, gliniane naczynia powinny schnąć na otwartej przestrzeni. Najlepiej postawić je do góry dnem w przewiewnym miejscu lub wystawić na słońce, o ile pozwala na to pogoda. Nigdy nie zamykaj pokrywką naczynia, które nie jest w 100% suche.

Praktyczny przewodnik: Jak uratować gliniany garnek?

Jeśli przez lata używałeś płynu do naczyń, nie musisz wyrzucać garnka. Możesz spróbować procesu „detoksykacji”:

  • Napełnij naczynie wodą z dodatkiem 3-4 łyżek sody oczyszczonej.
  • Wstaw do zimnego piekarnika i powoli podgrzewaj do temperatury wrzenia.
  • Gotuj przez około 30 minut, aż poczujesz wydobywający się zapach detergentów.
  • Powtarzaj proces, aż woda pozostanie czysta i bezwonna.

Ta metoda pozwala „wypocić” chemię z porów naczynia. To mała inwestycja czasu, która przywróci Twojej kuchni prawdziwie naturalny smak.

A jak Ty dbasz o swoje naczynia ceramiczne? Czy zauważyłeś kiedyś, że potrawy z glinianego garnka smakują inaczej niż te z nowoczesnych patelni? Czekam na Twoje doświadczenia w komentarzach!

Przewijanie do góry