Zastanawialiście się kiedyś, co sprawia, że niektóre domy wyglądają jak wyjęte z marzeń, podczas gdy inne, mimo dużych nakładów finansowych, sprawiają wrażenie zimnych i bezdusznych? Odpowiedź kryje się w detalach, których często nie zauważamy na pierwszy rzut oka. W hiszpańskiej prowincji A Coruña odkryłem perły architektury, które stały się nowym wzorcem dla branży designu w 2025 roku.
Według najnowszych raportów rynkowych, aż 64% Polaków planujących remont w 2026 roku deklaruje, że szuka inspiracji w nurcie „hygge-luxury”, czyli połączeniu skandynawskiej przytulności z luksusowymi materiałami. To dokładnie to, co dzieje się teraz w hiszpańskiej Galicji. Wybraliśmy cztery projekty, które udowadniają, że prawdziwy luksus to nie złote klamki, ale światło i przestrzeń.
Skandynawski „czarny koń” w Oleiros
Pierwszy przystanek to dom zaprojektowany przez Pepita de Oliva Studio. Wyobraźcie sobie tradycyjny, dwuspadowy dach, ale w wydaniu, które Elle Decoration uznało za majstersztyk. Co tutaj przyciąga wzrok? Czarne lamele na elewacji. Zastosowanie ciemnego drewna na zewnątrz to odważny krok, który w polskim klimacie zyskuje na popularności ze względu na niezwykłą trwałość i estetykę przy zmiennej pogodzie.
Wewnątrz czeka jednak niespodzianka. Zamiast chłodu, mamy beton architektoniczny połączony z rzemieślniczym drewnem. Sercem domu jest otwarta kuchnia z ogromną wyspą. Badania nad współczesnym stylem życia wskazują, że spędzamy w kuchni o 30% więcej czasu niż dekadę temu – tutaj ten trend został doprowadzony do perfekcji. Dom składa się z dwóch brył połączonych betonowymi ścianami, co pozwoliło sprytnie ograć nierówności terenu.
Apartament z XIX wieku: magia otwartej przestrzeni
W samym centrum A Coruña, przy ulicy San Andrés, znajduje się mieszkanie, które udowadnia, że historia może iść w parze z nowoczesnością. Sinaldaba Estudio de Arquitectura stanęło przed wyzwaniem: jak zamienić duszne, ciasne pokoje z końca XIX wieku w nowoczesny loft? Rozwiązaniem okazało się wyburzenie niemal wszystkich ścian działowych.
- Biała podłoga z desek: Optycznie powiększa przestrzeń o co najmniej 20%.
- Surowy kamień i stal: Kontrastują z ciepłym drewnem, tworząc tzw. „industrialny szept”.
- Sypialnia jako azyl: Mimo otwartego planu, strefa nocna zachowała intymność dzięki strategicznemu rozmieszczeniu mebli.
W Polsce często boimy się usuwać ściany w starych kamienicach, obawiając się utraty klimatu. W tym przypadku eksperci podkreślają, że to właśnie oddech i światło uratowały duszę budynku.

Villa Lola: powrót do elegancji w stylu indyjskim
Jeśli dom ma własną nazwę, zazwyczaj jest wyjątkowy. Villa Lola w Bergondo to rezydencja o powierzchni 413 metrów kwadratowych, którą pokochał magazyn Hola. To kwintesencja stylu „indiano”, nawiązującego do domów budowanych przez Hiszpanów powracających z Ameryki.
Imaisdé Design Studio wykonało tu tytaniczną pracę. Zamiast wyrzucać stare rozety i sztukaterie, odrestaurowano je i zestawiono z beżami oraz naturalnymi tkaninami. Moja rada dla osób odnawiających domy: stare detale to Wasz największy kapitał. Villa Lola posiada krytą szklaną pergolę i basen, ale to widok na ujście rzeki (ria) zapiera dech w piersiach. Nawet w polskich warunkach – np. na Mazurach czy Pomorzu – ten styl „ponadczasowej elegancji” staje się inwestycyjnym strzałem w dziesiątkę.
Futurystyczna Casa V: jedna willa, trzy pokolenia
Na koniec zostawiłem najbardziej zdumiewający projekt – Casa V od studia DOSIS. To nie jest zwykły dom, lecz system dwóch budynków połączonych tak, by wygodnie mogły w nich mieszkać trzy pokolenia rodziny. W dobie starzejącego się społeczeństwa, domy wielopokoleniowe wracają do łask, ale w zupełnie nowej formie.
Konstrukcja opiera się na falującej, metalowej elewacji w kształcie litery V. Na dachu znajdziemy… ogród. Brzmi jak science-fiction? Z punktu widzenia fizyki budowli, zielone dachy mogą obniżyć koszty klimatyzacji latem nawet o 15% – to fakt, który w 2025 roku jest kluczowy dla każdego inwestora. Wnętrze to minimalizm totalny, przełamany jedynie antykami, co nadaje całości głębi i autentyczności.
Praktyczna wskazówka: Jak „przemycić” ten styl do siebie?
Nie musisz budować rezydencji w Hiszpanii, by uzyskać podobny efekt. Profesjonaliści zalecają zasadę 80/20: 80% neutralnych bazy (biel, beż, szarość) i 20% materiałów o silnej teksturze (surowy kamień, len, szczotkowane drewno). Najważniejszy trik: punkty świetlne. Zamiast jednej lampy na środku sufitu, użyj co najmniej 5 źródeł światła pośredniego – to ono tworzy luksusową atmosferę wieczorem.
Który z tych trendów najchętniej widzielibyście w swoim własnym zaciszu: surowy skandynawski minimalizm czy może powrót do historycznych detali w nowoczesnym wydaniu?



