Wyobraź sobie, że za kwotę, którą zwykle wydajesz na budżetowy telefon lub kilka większych zakupów spożywczych w Lidlu, możesz kupić sprzęt, który obsłuży 10-osobową rodzinę. Brzmi jak błąd cenowy? Nic z tych rzeczy. Chiński gigant właśnie zaprezentował model Mijia Top Load Washing Machine 10kg na rok 2026, który wyceniono na około 450 złotych (115 dolarów).
W Polsce, gdzie średnia cena nowej pralki o podobnym wsadzie rzadko schodzi poniżej 1500 złotych, taka premiera budzi spore emocje. Ale czy urządzenie w cenie kolacji dla kilku osób może być faktycznie niezawodne? Przyjrzałem się parametrom tego modelu i muszę przyznać, że Xiaomi znów przesuwa granicę tego, co nazywamy „opłacalnością”.
Większa niż Twoje oczekiwania: Co oznacza 10 kg w praktyce?
Większość z nas popełnia ten sam błąd: kupujemy pralkę o pojemności 6-7 kg, a potem upychamy w niej pościel kolanem. Z badań rynkowych wynika, że aż 65% użytkowników w Europie Środkowej przeciąża swoje urządzenia, co skraca ich żywotność o połowę. Xiaomi Mijia 2026 (model XQB100MJ109) rozwiązuje ten problem z nawiązką.
Z moich obserwacji wynika, że wkład o wadze 10 kg to prawdziwy „gamechanger” dla kogoś, kto ma dzieci lub psa. Według oficjalnych danych, jedna sesja z nową Mijią to:
- Do 45 klasycznych t-shirtów bawełnianych.
- 8 kompletów odzieży sportowej (idealne po treningu całej rodziny).
- Nawet 4 komplety pościeli jednocześnie.
To oznacza, że zamiast robić pranie codziennie, możesz to zrobić dwa razy w tygodniu. Oszczędność czasu jest tu najbardziej wymiernym zyskiem, o którym rzadko myślimy w kontekście ceny zakupu.
Inteligentna oszczędność: Jak oni to robią?
Często panuje przekonanie, że tanie pralki „piją” wodę jak smok. Tutaj czeka nas niespodzianka. Nowy model na rok 2026 zużywa o 26% mniej wody niż jego poprzednik. W dobie rosnących rachunków za media w Polsce, ta statystyka robi wrażenie. Urządzenie posiada pierwszą klasę efektywności energetycznej, co w Chinach jest rygorystyczną normą.

Co ciekawe, system automatycznego ważenia (autoweighing) dostosowuje ilość wody do faktycznego załadunku. Wielu moich znajomych obawia się, że wrzucenie trzech par skarpet do dużej pralki to marnotrawstwo. W tym przypadku czujniki dbają o to, byś nie zapłacił ani grosza więcej, niż to konieczne.
Programy, które realnie zmieniają życie
Mijia oferuje 10 trybów pracy, ale to nie ich liczba jest kluczowa. Warto zwrócić uwagę na tryb usuwania roztoczy (mite removal). Dla alergików to funkcja krytyczna, szczególnie w okresie grzewczym, gdy wilgotność w naszych mieszkaniach sprzyja drobnoustrojom. Pralka wykorzystuje specjalny cykl temperatury i płukania, by wyeliminować niewidzialnych lokatorów z Twojej pościeli.
Ekosystem w służbie brudnych skarpet
Jako fan technologii muszę wspomnieć o Xiaomi HyperOS Connect. Pralka nie jest tylko „głupim” bębnem. Możesz ją uruchomić, siedząc w pracy przez aplikację Mijia. Otrzymasz powiadomienie na telefon, gdy pranie będzie gotowe – koniec z mokrymi ubraniami, które kisną w bębnie przez pół dnia, bo o nich zapomniałeś.
Mała rada ode mnie: Jeśli planujesz zakup pralki sterowanej zdalnie, zawsze sprawdzaj stabilność swojego domowego Wi-Fi w łazience lub pralni. Często metalowe obudowy sprzętów tłumią sygnał, co uniemożliwia korzystanie z najciekawszych funkcji smart.
Czy warto czekać na premierę w Europie?
Obecnie model ten zadebiutował na JD.com w cenie 799 juanów. Nawet jeśli doliczymy do tego podatki, cło i marże lokalnych dystrybutorów, cena wciąż pozostaje bezkonkurencyjna. Dla porównania, model z frontowym załadunkiem, który zaprezentowano dzień wcześniej, kosztuje 175 dolarów. Wybór wersji ładowanej od góry (top load) to świadoma decyzja o postawieniu na prostotę i niższą awaryjność.
W branży agd mówi się, że urządzenia proste konstrukcyjnie wytrzymują najdłużej. Brak skomplikowanych uszczelek drzwi frontowych i osadzenie bębna na dwóch łożyskach to klasyka, która rzadko zawodzi. Czy Xiaomi zmieni tym modelem rynek w 2026 roku? Wszystko na to wskazuje.
A Wy co sądzicie? Czy bylibyście w stanie zaufać pralce, która kosztuje tyle, co przeciętna kolacja dla rodziny w restauracji, czy jednak wolicie dopłacić za znaną w Europie markę?



